Akcja – reakcja. Jak naprawić popsute prawo.

rada.szczecin.pl

Kiedy zaczęłam działać publicznie? W 2011 r. Dlaczego? Bo prezydent wymyślił, a radni miejscy uchwalili złe prawo. Poszło o uchwałę o odpłatnościach za publiczne przedszkola. 3,20 zł za godzinę. Kary – 10 zł – za spóźnienie po dziecko w czasie pracy przedszkola. Brak zwrotów za nieobecność dziecka w przedszkolu. Ktoś rzucił hasło na forum GW: „Zróbmy coś z tym!” (po latach dowiedziałam się, kto to był i jestem tej osobie do dziś wdzięczna 😀 ).

Postanowiłam więc coś z tym zrobić. Jeszcze przed sesją RM pisałam maile do radnych. Moje prośby i komentarze innych rodziców na forach i na FB (gdzie założyłam „protest”) sprowokowały radnych do dyskusji. Co z tego, skoro jedynym efektem było obniżenie stawki z 3,20 zł na 2,90 zł? Zadaliśmy sobie wtedy pytanie: co dalej. Radny Adam Kozłowski z SLD podpowiedział: piszcie do wojewody o unieważnienie uchwały. Napisałam. Pan wojewoda zgodził się, że uchwała w znacznej części powinna wylądować w koszu. I tak się zaczęło…

Wtedy rodzice poczuli, że coś mogą. A ja wsiąknęłam całkowicie w temat oświaty. Spotykaliśmy się przez kolejne miesiące z radnymi, prezydentami, urzędnikami – dyskutując, spierając się, analizując ich pomysły, wyrażając głośno własne zdanie. Powoli zaczęła się krystalizować grupa konkretnych, fantastycznych, zaangażowanych ludzi, którzy temat oświaty i walki z głupimi i szkodliwymi pomysłami potraktowali jako część swojego życia. Cieszę się, że ich poznałam i że mogę z nimi do dziś pracować 🙂

7-3

W 2012 r. przestałam być mamą przedszkolaka. Weronika poszła do szkoły, a ja zaczęłam poznawać nowy etap oświatowy 😛 Wtedy też postanowiliśmy się sformalizować. Powstało Stowarzyszenie Rodzice dla Szczecina. Zaczęliśmy już bardzo regularnie, świadomie, otwarcie i konsekwentnie pomagać rodzicom. Mnóstwo pism do Urzędu Miasta, fantastyczna współpraca z dziennikarzami, którzy znają wartość dobrej oświaty. Do tego setki telefonów, maili, komentarzy… Najbardziej cieszy mnie zawsze to, że są rodzice, którym pomogliśmy i oni zostają potem z nami. Pomagają dalej innym. To jest najpiękniejsze.

szczecinianka_roku2012

Ważny moment dla mnie – osobiście – to czerwiec 2013 r. Wtedy dostałam nagrodę i tytuł Szczecinianka Roku 2012. Za merytoryczną dyskusję z władzami miasta na argumenty. A wcześniej – znalezienie się w rankingu Gazety Wyborczej wśród 10 silnych szczecinianek. To motywuje i dalej napędza do działania 😀 Zatem nadal będę reagować na psute prawo. Może kiedyś doczekam się takich przepisów i takich działań władz, że będę mogła spać spokojnie? 😛

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *