Aktywność społeczna w Szczecinie i nie tylko

fio logo

Ostatnie dni upłynęły mi na licznych spotkaniach i szkoleniach dotyczących aktywności społecznej. To gorący temat, bo nabór do kolejnej – przyszłorocznej – edycji Funduszu Inicjatyw Obywatelskich rusza już na początku grudnia i zależy mi, żeby nasze szczecińskie i polickie organizacje przygotowały jak najlepsze aplikacje. A ponieważ od kilku lat oceniam oferty FIO dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, kiedy tylko mam możliwość, staram się podzielić z innymi tą wiedzą i doświadczeniem.

foto: Konrad Wielgoszewski
foto: Konrad Wielgoszewski

W środę takie warsztaty zorganizowaliśmy w ramach kolejnego spotkania TechKlubu. Przedstawiłam tam nie tylko informacje o tym, kto może się o wsparcie z FIO ubiegać i jakie środki pozyskać, ale również zdradziłam mnóstwo szczegółów na temat tego, jakie elementy oferty oceniają eksperci i jak technicznie złożyć ofertę przez ePUAP. Dyskusja o procedurach ministerialnych była gorąca, bo nabór organizowany raz do roku powoduje, że proces oceny trwa bardzo długo i powoduje wiele emocji.

foto: Gracjan Broda, dziennikpolicki.pl
foto: Gracjan Broda, dziennikpolicki.pl

Druga okazja do dyskusji na temat FIO pojawiła się w sobotę w Policach. W ramach projektu „Zachodniopomorskie Liderki” zorganizowaliśmy Policki Dzień Aktywności. Na spotkanie przyjechali mieszkańcy Polic, ale też Szczecina. Dyskutowaliśmy o szansach na zdobycie dotacji z FIO. Dodatkowo, w kolejnym bloku pokazywałam nowe podejście Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju oraz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w zakresie szkoleń i usług rozwojowych w nowym okresie w ramach środków unijnych. Tak zwany popytowy system usług rozwojowych wzbudził ogromne emocje i wiele komentarzy. Ja sama jestem ciekawa, jak przedsiębiorcy, ich pracownicy i osoby dorosłe, które chcą się uczyć, odnajdą się w nowym systemie i czy będą chcieli korzystać ze środków unijnych.

 Aktywność społeczna

Długi weekend nie oznacza też laby. W tle toczy się cały czas kampania wyborcza, w której pomagają mi fantastyczni przyjaciele, a ja kontynuuję dodatkowo rozmaite działania pozazawodowe – m.in. cały czas pracuję w ramach projektu „Rady pożytku do STANDARDowego użytku”. W całej Polsce mamy bardzo niską liczbę Rad Działalności Pożytku Publicznego, które są świetnym łącznikiem pomiędzy społeczeństwem i organizacjami pozarządowymi a władzą samorządową. Dlatego stworzono ten projekt, aby wypracować standardy dla Rad. Standardy mają pomóc powoływać RDPP, ale także funkcjonować im sprawnie i efektywnie. Od kilku miesięcy spotykamy się w gronie ekspertów i społecznych aktywistów i pracujemy nad standardami. 9-10 listopada spotkaliśmy się po raz kolejny – tym razem w Łodzi.

Pracowaliśmy tam nad zasadami i rekomendacjami dotyczące powoływania Rad. Duże emocje wzbudziło założenie, że RDPP mają być powoływane w oparciu o reprezentację branżową lub terytorialną. Wydawałoby się, że będzie to najlepszy sposób powoływania pełnej reprezentacji Rad, ale doświadczenie pokazuje, że organizacji wystarczy czasem zgłosić się do wyborów w ramach branży, która nie jest „oblegana” i spokojnie wejść do RDPP. Pytanie, co w sytuacji, kiedy organizacja nie pracuje de facto w tej branży (papier jest cierpliwy i KRS wszystko przyjmie). Kolejny problem to fakt, że są organizacje, które prowadzą działania w różnych branżach: edukacji, sportu, zdrowia, opieki społecznej. Trudno jest wybrać jedną branżę.
Podobne wątpliwości są przy kwestii reprezentatywności terytorialnej – są obszary (gminy, powiaty), gdzie organizacji jest bardzo dużo, ale nie są aktywne. A są takie, gdzie liczba organizacji jest mniejsza, ale są to bardzo zaangażowani ludzie – dlaczego powinni mieć mniej miejsc w Radzie? To odwieczny problem analityków i badaczy kwestii społecznych – jak zmierzyć aktywność organizacji? W naszym województwie jest ponad 7 tysięcy organizacji pozarządowych. Ile z nich jest aktywnych? Kilkanaście, kilkadziesiąt procent?

Ostatecznie zgodziliśmy się, żeby reprezentatywność branżowa i terytorialna były rekomendowane, a nie obowiązkowe. Każda gmina, powiat, województwo może dostosować wymagania do swojej sytuacji.

Naszą rekomendacją jest też wydłużenie czasu pracy RDPP w jednej kadencji do 4 lat, na „zakładkę” z Radami JST. Wtedy można konkretnie i długofalowo działać. Dyskutowaliśmy też nad zasadami pracy Rady. Dużo wątków i wątpliwości zostało wyjaśnionych, ale też wiele tematów pozostało na kolejne spotkania. Już niedługo propozycja standardów zostanie poddana weryfikacji wszystkich mieszkańców Polski w ramach konsultacji społecznych – pewnie wtedy pojawią się dodatkowe uwagi i pomysły. Ja mam wrażenie, że po kolejnym spotkaniu posunęliśmy się bardzo mocno do przodu. Mam też nadzieję, że te standardy wzmocnią aktywność społeczną w całej Polsce i więcej RDPP pojawi się przy lokalnych samorządach. W końcu przed wyborami wszyscy kandydaci deklarują, że są… bliżej ludzi 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *