Arena w całej okazałości

Arena

Po prawie dwóch latach opóźnienia w budowie hali widowiskowo – sportowej doczekaliśmy się w sierpniu jej otwarcia. A dzisiaj zorganizowany został dzień otwarty, podczas którego można było zajrzeć w wiele zakamarków Areny. Postanowiłyśmy skorzystać z okazji i tuż przed 10 razem z Weroniką stawiłyśmy się przed drzwiami hali, żeby obejrzeć wnętrze. A było co oglądać.

Tłumy zwiedzających
Tłumy zwiedzających

Arenę można było zwiedzać już od godziny 10. Wczesna pora i brzydka pogoda nie odstraszyły szczecinian, którzy sporą grupą zebrali się przez bocznym wejściem, żeby zobaczyć wnętrze Areny. Dodatkową atrakcją był fakt, że zwiedzających miała oprowadzać Monika Pyrek. Część z odwiedzających była bardzo zawiedziona, że dzielono nas na ok. 20-osobowe grupy i nie załapali się na oprowadzanie Moniki… 😀

Jako pierwszą zobaczyliśmy wielofunkcyjną salę treningową. Może służyć jako sala do ćwiczeń w poszczególnych dyscyplinach (widzieliśmy m.in. opuszczane kosze), ale też jako sala konferencyjna. Na terenie Areny jest kilka sal konferencyjnych z odpowiednim nagłośnieniem i możliwością prowadzenia tłumaczenia symultanicznego. Zaraz obok znajduje się strefa SPA, która ma być podobno dostępna również komercyjnie dla mieszkańców. Sama jestem ciekawa, jaka znajdzie się tam oferta.

Kontynuowaliśmy dalej wycieczkę po Arenie, zwiedzając główny hol. Na plus można zaliczyć dużą przestrzeń i jasne oznakowanie. Łatwo będzie znaleźć drogę do odpowiedniego sektora na widowni albo sali. Minusem – moim zdaniem – jest zastosowana stylistyka wnętrza. Sufit, na którym widać wszystkie przewody i rury, zwyczajnie razi. Nie wygląda ani elegancko, ani ładnie. Industrializm nie musi oznaczać pokazywania wszystkich „bebechów”. Zauważalny jest też brak konsekwencji w stylistyce podwieszonych na suficie paneli – część jest kwadratowa, część okrągła. Sen szalonego architekta 😛

Płyta – nawet przy pustych trybunach – robi wrażenie. A co dopiero będzie, jak hala będzie pełna kibiców? 🙂 Nie z każdego miejsca trybun dobrze widać, co dzieje się na parkiecie, ale zadbano o podgląd na „kostce”, składającej się z 4 bardzo dużych, świetnej jakości ekranów. Dowiedzieliśmy się również, że jest możliwość zmiany podłoża na płycie, dzięki czemu można uprawiać różne dyscypliny. Dodatkowym atutem jest rozsuwana trybuna, dodająca ponad 200 miejsc. Tablice z wynikami wydają się być czytelne i dobrze umiejscowione.

 Nad trybunami znajdują się pomieszczenia dla komentatorów i obsługi. Dodatkowo, umiejscowiono tam loże z teoretycznie najlepszym widokiem. Wszędzie dookoła widać dziwne kostki z metalu, które – jak się okazało – wraz z panelami zawieszonymi pod sufitem mają wspomagać akustykę. Byłyśmy też na samej górze w strefie dla VIPów. Siedzenia faktycznie lepsze (powlekane jakimś rodzajem skóry albo skaju, dodatkowo są miękkie), ale widok wcale nie jest rewelacyjny. Osobiście strefę VIP widziałabym po zupełnie przeciwnej stronie, tam gdzie jest strefa kibica i rozsuwana trybuna. Przy obecnym usytuowaniu miejsc dla VIPów zauważyłam jeden ważny problem – z miejsc przy samej ścianie nie widać części parkietu!

Dzień otwarty to też okazja zobaczenia tego, co niedostępne. Na przykład lożę prezydencką. Zaraz powiecie, że to skandal, żeby prezydent miał swoją lożę. A ja Wam powiem, że nie ma czego zazdrościć. Na miejscu prezydenta pewnie wolałabym jednak oglądać mecz z normalnych miejsc na widowni. Dlaczego? Bo jak się tam siedzi, to niewiele widać. Na gości prezydenta czekają kanapy, fotele i stoliczki. Ale dość skromne. Co gorsza, w pozycji siedzącej trzeba się mocno wychylić w stronę szyby, żeby cokolwiek na parkiecie zobaczyć. I to z fotela. Z kanapy nie widać nic. Odwiedzający stwierdzili, że w tym pomieszczeniu powinna być szyba do samej podłogi, ale wtedy… „pewnie byłoby widać, jak tam piją” 😛

W trakcie zwiedzania zabłądziłyśmy również na samą górę, gdzie znajdują się reżyserki – do kontrolowania widoku na kostce i odpowiednio wygłuszone pomieszczenia dla dźwiękowców. Wszystko klimatyzowane i funkcjonalnie urządzone.

Miejsca na trybunach, choć plastikowe, są stosunkowo wygodne. Czy ta wygoda jest tylko na chwilę, ocenię po pierwszym meczu, kiedy będziemy siedzieć nieco dłużej niż kilka minut. Co ważne, są umiejscowione dość stromo, co powoduje, że powinniśmy mieć bardzo dobry widok – nikt przed nami nie będzie nam zasłaniać. A to w takiej hali bardzo ważne.

W trakcie dnia otwartego można było dostać pamiątkową pocztówkę ze zdjęciem hali, ulotki Wilków Morskich. Drużyny piłkarzy ręcznych (kobieca i męska) przygotowali konkursy. W przypadku piłkarek ręcznych trzeba było odpowiedzieć na 3 pytania, m.in. o nazwiska 5 zawodniczek. Można było wygrać karnet na mecze SPR Pogoń Baltica. W przypadku piłkarzy ręcznych, odpowiedź ustna z nazwiskami 3 szczypiornistów (do wyboru – Gaz-System Pogoni Szczecin albo Vive Targi Kielce) owocowała gadżetami – opaskami, kubkami i szalikami. Kolejka do odpowiedzi była bardzo długa. 😀

Kolejka przed Areną

Kiedy po godzinie zwiedzania wychodziłyśmy z Areny, kolejka chętnych do zwiedzania hali sięgała przystanku. Obiecanych atrakcji dla dzieci nie zobaczyłyśmy w samej hali – widziałyśmy koło placu zabaw namiot, więc może tam się coś działo, ale zabrakło jasnej informacji na ten temat. Nadal też nie ma stojaków na rowery, choć dowiedziałam się dzisiaj, że podobno „już jadą i niedługo będą”.

W samej hali wiele pomieszczeń wymaga jeszcze doposażenia i chyba wykończenia (w korytarzach leżały bele z jakimiś materiałami). Nie działa jeszcze strefa gastronomiczna ani rekreacyjno – zdrowotna. Mam więc pewne niejasne wrażenie, że to otwarcie było trochę pod przymusem – z jednej strony opóźnienie w budowie sięgnęło 2 lat, z drugiej strony trwa przecież kampania wyborcza i prezydent Krzystek chce się pochwalić inwestycją. Tak czy owak, hala stoi i warto z niej korzystać 😀

Jak się hala będzie sprawować – ocenimy wszyscy przy okazji różnych wydarzeń. Ja planuję wybrać się na mecz piłkarzy ręcznych Gaz – System Pogoń versus Vive Targi Kielce. Do strefy rodzinnej, bo bilety są w całkiem przyzwoitej cenie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *