Areno – nie idź tą drogą!

Azoty Arena

4 lutego zawalił się dach nad lodowiskiem przy ul Szafera, w bezpośrednim sąsiedztwie z Azoty Areną. Początkowe deklaracje spółki odpowiedzialnej za lodowisko były takie, że dach szybko – w ciągu kilku dni – zostanie naprawiony (usunięty) i że łyżwiarze będą mogli wrócić na lodowisko.

Pani Monika Pyrek, rzeczniczka operatora, 6 lutego przekazała informację o planowanych dalszych krokach związanych z lodowiskiem, co mogliśmy przeczytać m.in. w artykule Głosu Szczecińskiego:

Wiadomo już, że do końca tego sezonu zimowego lodowisko będzie odkryte.

– Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zezwolił na pierwszy etap rozbiórki dachu namiotu – mówi Monika Pyrek, przedstawicielka operatora Azoty Arena. – Najprawdopodobniej lodowisko do końca sezonu będzie funkcjonowało bez zadaszenia.

Kilka dni minęło, dach nadal zalega nad lodowiskiem, sezon się kończy, operator więc musiał podjąć jakieś kroki. To, co ogłosił, zdziwiło mnie niepomiernie…

Na profilu FB Azoty Areny pojawiło się dzisiaj następujące ogłoszenie:

Arena

Przyznam się szczerze, że zupełnie nie zrozumiałam polityki traktowania klientów przez spółkę zarządzającą halą. Na zwrot karnetów dano mieszkańcom zaledwie 2,5 tygodnia. Po tym terminie zwroty mają nie być uwzględniane. Dlaczego? Czyżby po 13 marca szczecinianie mieli szansę w jakikolwiek inny sposób „skonsumować” wykupione karnety? Lodowisko było nieczynne prawie 3 tygodnie. Przez ten czas ludzie nie wiedzieli, czy będą mogli wykorzystać wykupione karnety, czy nie. Nie było żadnej wiadomości od operatora. A teraz nagle pojawia się taki komunikat i daje się nam króciutki czas na zwroty. Co stoi na przeszkodzie, aby czas na zwroty wynosił np. 3 albo 6 miesięcy? Dlaczego po 13 marca Arena nie będzie honorować swoich zobowiązań? Czy to z winy mieszkańców karnety nie mogły być wykorzystane? Gdzie tu równość traktowania stron?

No i druga sprawa: dni i godziny zwrotów. Od poniedziałku do piątku, w godzinach 9-16. Czyli w czasie, kiedy znaczna część osób zwyczajnie pracuje. Serio? Tylko w takie dni i godziny planujecie – drodzy „operatorzy” – wypłacać zwrot pieniędzy i to tylko przez 2,5 tygodnia? Nie można wydłużyć tego czasu, umożliwić zwrotu w weekendy (np. wtedy, kiedy czynne są kasy przed meczami)? Nie da się?

Lubię Arenę. Często tam bywam. Doceniam operatywność i zaangażowanie pracowników operatora zarządzającego tym przybytkiem, bo widać, że dużo się tam dzieje. Ale taki sposób załatwienia sprawy karnetów to zwyczajnie – strzał w kolano. Dlatego apeluję: droga Areno – nie idź tą drogą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *