Bez pół litra da się żyć!

Hasło „Bez pół litra da się żyć”, promujące honorowe krwiodawstwo, spodobało mi się tak bardzo, że postanowiłam uczynić je tytułem dzisiejszego tekstu. A tekst zainspirowany jest dzisiejszymi obchodami Dnia Honorowego Krwiodawstwa. W tym szczególnym dniu chciałam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat krwiodawstwa 😀

Honorowym dawcą krwi jestem z małymi przerwami (z powodu radosnego okresu ciąży i karmienia dziecięcia) od 2004 roku. Do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa w Szczecinie zawsze przychodzę pełna optymizmu i radości. Dlaczego krwiodawstwo jest dla mnie ważne? Jest kilka egoistycznych powodów, które warto wskazać:

1. Centrum Krwiodawstwa to prawdopodobnie jedyny rodzaj placówki służby zdrowia, w której cieszą się, że człowiek przyszedł 😉 Przychodzą tam ludzie zdrowi, którzy chcą pomóc innym. Nikt nie jest z przymusu, nikt nie marudzi, nie narzeka (no, może troszkę na długość kolejek, kiedy w Centrum pojawiają się tłumy). Pracownicy RCKiK są mili, uprzejmi, grzeczni i profesjonalni. Człowiek po prostu czuje się tam dobrze i odzyskuje wiarę w służbę zdrowia 😀

2. Przed oddaniem krwi można liczyć na bezpłatne badanie – w „najgorszym” przypadku otrzymujemy pełną morfologię (której lekarz podstawowej opieki zdrowotnej nie chce zlecać kontrolnie, bo podobno płaci_za_to_z_własnej_kieszeni) i kompleksowe badanie lekarskie. Zwykle jednak, regularni dawcy mają badany poziom hemoglobiny, który też świadczy o stanie zdrowia. To daje nam informację zwrotną, czy jesteśmy zdrowi i na co mamy zwracać uwagę w swojej diecie i stylu życia.

3. Paradoksalnie badania wskazane powyżej, chcąc – nie chcąc, wymuszają na dawcach nieco lepsze „prowadzenie się”. Dawcy instynktownie bardziej dbają o swoją dietę, o ewentualną suplementację witaminami czy żelazem, o unikanie przeziębień. Przynajmniej ja i kilkoro moich znajomych dawców tak robi. Bo wymagania względem krwiodawców są wysokie, ale to właśnie powoduje, że bardziej dbamy o nasze zdrowie. Czy może być lepszy efekt uboczny krwiodawstwa? 😀

4.Człowiek docenia zwykłe pobieranie krwi do badań kontrolnych, kiedy zobaczy rozmiar igły do jej docelowego pobrania w Centrum Krwiodawstwa. 😉 Co istotniejsze, kiedy przyzwyczaimy się już do igły na fotelu pobrań, żadne inne wkłucie nie będzie nam straszne!

5. Pobieranie krwi nie boli ani nie uzależnia. Panie pobierające krew są fachowe, potrafią bezbłędnie odnaleźć właściwą żyłę i podłączyć igłę wraz z workiem zbierającym krew. Samo oddanie krwi pełnej trwa kilka minut, a człowiek nawet nie orientuje się, kiedy 450 ml życiodajnego płynu spłynęło do woreczka. Między mity należy włożyć również uzależnienie od oddawania. No, chyba że chcemy otrzymywać do 2 lub 3 miesiące stosowną dawkę endorfin i to ich właśnie nie możemy się doczekać 😉 Organizm odtwarza zawsze taką ilość krwi, jaka jest nam na daną chwilę potrzebna, nie tworzy jej „na zapas”. Nie ma więc mowy o konieczności jej upuszczania, kiedy staniemy się regularnymi bywalcami stacji krwiodawstwa. Oprócz koniecznej po donacji regeneracji organizmu i dbania o właściwe odżywianie oraz zdrowy tryb życia, krwiodawstwo nie ma innego wpływu na nasz organizm.

6. O tym, że krew i jej składniki to jedyny chyba lek, którego nie można wyprodukować w sposób sztuczny, nie muszę pisać. Mam nadzieję, że wszyscy o tym wiedzą. Te 450 ml krwi, starannie przebadane i wyselekcjonowane, naprawdę ratuje ludzkie życie. Ofiary wypadków, pacjenci poddawani operacjom, przewlekle chorzy potrzebujący tej życiodajnej substancji mogą nie przeżyć bez armii chętnych, zdrowych i aktywnych ludzi, którzy za „dziękuję” są gotowi podzielić się częścią siebie i uratować komuś życie lub zdrowie.

 

W ten szczególny dzień chciałabym podziękować wszystkim krwiodawcom, którzy regularnie lub okazjonalnie dzielą się częścią siebie. Tych z Was, którzy zastanawiają się, czy krwiodawstwo jest grą wartą świeczki, zachęcam do spróbowania. A tych, którym własne zdrowie nie pozwala na oddawanie krwi, proszę o promowanie samej idei krwiodawstwa. Nawet jeśli sami nie możemy się podzielić tym życiodajnym płynem, zachęcanie innych do odwiedzenia Centrum Krwiodawstwa też będzie liczyć się jako dobry uczynek 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *