Bo w dziewczynach jest moc!

Jak kojarzą się Wam ludzie pracujący w branży IT? Może tak?

IT crowd
IT crowd

A może powinniśmy kojarzyć branżę IT z takimi osobami?

fot. Monika Bereżecka, Wysokie Obcasy
fot. Monika Bereżecka, Wysokie Obcasy

Nie, nie o urodę mi chodzi, choć ta w przypadku pokazanej na drugim zdjęciu Kariny – mojej koleżanki, doktorantki zajmującej się IT – jest niezaprzeczalna.
Chodzi o płeć. I o równouprawnienie. Ale takie równouprawnienie w specyficznej branży, która staje się coraz bardziej otwarta na kobiety. Ba! Mam nieodparte wrażenie, że kobiety zaczynają być coraz bardziej widoczne w sektorze IT i że ich działania są nie tylko równie merytoryczne, jak praca mężczyzn, ale nawet bardziej inspirujące. Bo oto panie weszły do świata nowych technologii bez narzuconych odgórnie kwot, parytetów czy dyrektyw unijnych. Można? Można!

Logo Geek Girls Carrots
Logo Geek Girls Carrots

Dowody? Dwa fantastyczne przykłady. Jeden to silna grupa pod wezwaniem, czyli Geek Girls Carrots. Zwane również bardziej swojsko Marchewkami albo Karotkami. To dziewczyny, które interesują się nowymi technologiami, programują, zajmują się grafiką komputerową, mediami społecznościowymi albo e-biznesem. Jedne studiują, inne pracują w domu, często w firmach IT. Są też takie, które pracują w wielkich korporacjach. Mam wrażenie, że tej rewolucji płci nie traktują jako czegoś wyjątkowego. One po prostu do tej branży weszły i są. Ale co ważne – wspierają się wzajemnie. Inspirują się, spotykają na warsztatach, seminariach, spotkaniach branżowych – pod szyldem Karotek. Każde takie spotkanie to okazja nie tylko do nauki czegoś nowego, ale też do networkingu, czyli nawiązywania kontaktów.

źródło: railsgirls.com

Drugi, pokrewny przykład – to Rails Girls. Ruch narodził się w Finlandii, ale dzisiaj działa już na skalę światową. I powoli wkracza do Polski – właśnie zaczyna działalność w Szczecinie.
RG ma na celu dostarczenie kobietom narzędzi do zrozumienia nowych technologii i wcielania w życie swoich własnych pomysłów, idei. Do tego służą umiejętności związane z kodowaniem własnych stron. Sprawiają, że nowe technologie stają się zrozumiałe i strawne w użytkowaniu.

Mnie osobiście intryguje i ciekawi świat nowych technologii. Ponieważ z wykształcenia jestem politolożką i nigdy nie miałam do czynienia z branżą IT (oprócz podstawowych umiejętności posługiwania się komputerem), zawsze uważałam tę część nauki i gospodarki za jedną wielką abrakadabrę. Ale od kilku lat mam konto na FB, na którym piszę i dyskutuję codziennie. Prowadzę własnego bloga, a w porywach nawet i dwa. Na FB moderuję też dwa fanpage’e. Ba! Mam nawet konto na Tweeter (choć nie przepadam za nim specjalnie). Kiedy więc uświadomiłam sobie, jak daleko zaangażowałam się w media społecznościowe, odważyłam się pójść – pierwszy raz w maju – na Czwartek Social Media. I zobaczyłam, że to nie gryzie. Poszłam więc za ciosem i pojawiłam się na pierwszym spotkaniu TechKlubu w Szczecinie. Okazało się, że nie tylko zrozumiałam, co do mnie mówili, ale potrafiłam nawet podjąć dyskusję! Dla takiego „lajkonika” jak ja to prawdziwy powód do dumy!

A teraz okazuje się, że Rails Girls robią nabór na szkolenie dotyczące kodowania. Poprzeczka zawieszona już wyżej. Bo kodowanie dla mnie to już całkowita czarna magia 🙂 Ale zapiszę się na szkolenie, bo podobno ono jest także dla laików. Laiczek, żeby być poprawną politycznie. Takich dziewczyn, co to nie siedzą w temacie na co dzień, ale są zdeterminowane, żeby nauczyć się nowych umiejętności technologicznych i wykorzystywać je w życiu. I Was też chciałabym do udziału w szkoleniu zachęcić. 26 maja ruszają zapisy, a samo szkolenie odbędzie się w czerwcu. Szczegółowe informacje znajdziecie tutaj: fanpage Rail Girls Szczecin i formularz zgłoszeniowy.

No to jak, drogie panie? Zgłaszamy się! Bez parytetów, bez kwot i suwaków, zmieniamy rzeczywistość. Bo w dziewczynach jest moc! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *