Co zwiedzić w Londynie?

Wybierając się do Londynu warto zaplanować trasę zwiedzania zawczasu. Stolica Wielkiej Brytanii to jedno z niewielu miejsc w Europie, które na stosunkowo niewielkiej powierzchni oferuje mnogość wrażeń i doświadczeń turystycznych. Żeby więc nie tracić czasu, ani nie uronić najciekawszych zakątków i miejsc, dobrze jest przemyśleć co chcemy zobaczyć.

Pierwszym punktem planowania jest wybranie odpowiedniej bazy wypadowej, czyli hotelu. Ja – dwukrotnie odwiedzając Londyn – za każdym razem celowałam w hotel na południowym brzegu Tamizy, czyli w dzielnicę Southwark. Ta część miasta, będąca setki lat temu podmiejską wsią, dzisiaj stanowi ścisłe centrum. Zlokalizowanych jest tam wiele dobrych hoteli, pubów, a także cała nabrzeżna część londyńskich atrakcji. Do najważniejszych zabytków i żelaznych punktów zwiedzania w dzielnicach Westminster, Mayfair, St. James’s czy City of London jest dosłownie rzut beretem. Czyli można zwiedzać pieszo.

Jednym z miejsc wartym zobaczenia w dzielnicy Southwark jest Borough Market. To jeden z wielu ryneczków, zlokalizowanych w Londynie, na którym znajdziemy mnóstwo wspaniałych świeżych produktów do jedzenia i picia. Są tam owoce morza, są egzotyczne przyprawy, świeże wypieki, aromatyczne napoje, gotowe potrawy i wiele innych smakowitości. Do wyboru, do koloru. Ludzie są mili i przyjaźni, można oglądać, kupować i próbować.

Z Borough Market warto udać się spacerem na południowe nabrzeże Tamizy w kierunku Westminster Bridge. Po drodze miniemy takie ciekawe miejsca jak Oxo Tower, Shakespear’s Globe czyli teatr Szekspira (który wcale nie stoi w miejscu oryginalnego teatru, ale jest jego całkiem zacną repliką), muzeum sztuki współczesnej Tate Modern, mnóstwo kawiarni, restauracji, barów i samochodów fast-foodowych, kuglarzy, ulicznych artystów (malujących, tańczących, śpiewających, grających, czy budujących rzeźby z piasku na brzegu Tamizy). Punktem docelowym w tej części nabrzeża jest Coca – Cola London Eye, czyli wielkie koło widokowe, które przez pół godziny wolno obraca się o 360 stopni, pozwalając na dokładne obejrzenie panoramy Londynu. W ramach biletu można skorzystać z London Eye Experience, czyli obejrzeć kilkuminutowy filmik 3D o tej atrakcji turystycznej. Lecąca na nas mewa czy ziejący ogniem smok robią wrażenie!
Obok London Eye znajduje się jeszcze Sea Life Centre London Aquarium i Londyńskie Lochy (London Dungeon). To też atrakcje, na które warto zwrócić uwagę w czasie zwiedzania.

Spod London Eye szybko możemy przejść na Westminster Bridge, którym przejdziemy na drugą stronę Tamizy. Samych mostów w tej okolicy jest aż 6, więc nawet jeśli na innym odcinku zwiedzania będziemy chcieli przejść nad rzeką, mamy mnóstwo ku temu okazji. Najciekawszym jest chyba Millennium Bridge, czyli kładka wyłącznie dla pieszych. Smaczkiem jest to, że to właśnie ten most (choć pod fikcyjną nazwą) niszczyli śmierciożercy w filmie Harry Potter i Książę Półkrwi.
Westminster Bridge doprowadzi nas prosto pod dzwonnicę Big Ben, budynki parlamentu czyli Westminster Palace i Westminster Abbey. Stamtąd warto udać się w kierunku ulicy Whitehall, oglądając po drodze kraty dzielące od siedziby premiera przy 10 Downing Street (ten obrazek sprzed drzwi premiera to tylko akredytowani dziennikarze mogą oglądać – dla zwykłych śmiertelników ulica jest niedostępna, ogrodzona bramą, betonowymi zagrodami i uzbrojonymi policjantami!). Dla fanów historii najnowszej miejscem wartym obejrzenia jest Muzeum Wojny Churchill War Rooms, dla fanów historii starszej – budynki kawalerii Jej Królewskiej Mości, Banqueting House czy liczne pomniki i zabytkowe budowle.

Spod siedziby kawalerzystów można pójść prostu aż do Trafalgar Square, ale można też przejść przez bramy siedziby do urokliwego St James’s Park. Tym przepięknym i wielkim ogrodem botanicznym można spacerować aż do oficjalnej siedziby królowej, czyli Pałacu Buckingham i stojącego przed nim Pomniku Wiktorii. To jedne z żelaznych punktów zwiedzania. Jeśli dobrze się przyjrzymy, zobaczymy że słynny balkon, na którym staje często rodzina królewska, trochę się sypie i odpada z niego tynk…

Spod Pałacu Buckingham rzut beretem mamy do arystokratycznej części miasta, czyli St James’s Street i Picadilly Street. Jeśli macie ochotę na zamówienie wyjątkowego garnitury czy obuwia na miarę, zakupić wyjątkowe dodatki do golenia czy odwiedzić jeden z ekskluzywnych klubów dla dżentelmenów – to najlepsza miejscówka! Jeśli nie – kierujemy się dalej do Picadilly Circus, czyli niewielkiego ronda z najbardziej popularną miejscówką z reklamami na telebimach i małym aniołkiem na szczycie niewielkiego pomnika. To też miejsce ciekawych występów artystycznych, zbiórek turystycznych, randek i mnogości sklepów z pamiątkami.

Z Picadilly Circus warto zajrzeć albo do Chinatown (to raptem dwie małe uliczki z dobrym chińskim jedzeniem), albo pójść dalej do Trafalgar Square. Po drodze warto zajrzeć na dłuższą chwilę do świata MM’s czyli wielkiej, kilkupiętrowej krainy czekoladek. Przepięknie tam pachnie i można kupić drażetki MM’s na wagę, zamówić spersonalizowane cukierki (np. z własnym imieniem) czy kupić ubrania lub gadżety związane z cukierkami tej marki.

W drodze na Trafalgar Square ciekawym miejscem jest Muzeum Portretów (szczególnie z całą sekcją popularnej dynastii Tudorów). Na samym zaś Placu koniecznie trzeba zobaczyć kolumnę Nelsona w cieniu wielkich lwów i fontanny. Stamtąd już tylko kilka kroków do Millenium Bridge i nabrzeża Tamizy.

Przedstawiony opis jest tylko skróconą relacją najprostszej trasy zwiedzania. Choć wydaje się to niewiele, odwiedzenie wszystkich tych miejsc może nam zająć cały dzień. Po drodze na szczęście jest mnóstwo uroczych knajpek, restauracji czy skwerów, na których można przysiąść i chłonąć Londyn. Bo warto!


Tagi: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *