Dzieje się

I smacznie, i ładnie i… kosztownie :)

jarmark

Kto z Was nie był jeszcze na Jarmarku Jakubowym, dzisiaj ma ostatnią szansę. Jarmark trwa od czwartku i kończy się w niedzielę. 180 wystawców prezentuje różnorodną ofertę. Jak zwykle jest kolorowo, smacznie, ciekawie i… trochę kosztownie 🙂

Jarmark Jakubowy

Jarmark nieodmiennie kojarzy mi się z coroczną dostawą oscypków. Za każdym razem odwiedzam go i wracam do domu z redykołkami, które potem grillujemy na tarasie i zjadamy z żurawinką 😀 W tym roku zakupy uzupełniłam o suwalskie słodycze, m.in. szyszki z ryżu preparowanego, biszkopty w bezie i sękacze. Jak szaleć, to szaleć 🙂

Jarmark Jakubowy

Największe kolejki codziennie gromadzą się przy rozmaitych produktach żywnościowych: kiełbasach i wędlinach, chlebach, oscypkach, produktach z Litwy, Węgier, Gruzji czy rozmaitych regionów Polski. W piątek największą kolejkę dostrzegłam przy stoisku z wędlinami i… czosnkiem polskim! Dużą popularnością cieszą się też podpłomyki i pieczone ziemniaki, które można zjeść na miejscu. Na Jarmarku, w obrębie Placu Orła Białego, wydzielono nawet specjalną strefę gastronomiczną, gdzie można usiąść i zjeść między innymi pierogi, kiełbaski, ciastka, a popić szczecińskim albo czeskim piwem.

Jarmark Jakubowy

Jarmark to też bogata oferta rękodzielnicza. Są tam ozdoby do domu, biżuteria, maskotki, a nawet odzież i torebki. To niestety również dość kosztowne produkty, ale tym różnią się od chińskiej produkcji, że to ręcznie robione unikatowe produkty. Miałam jednak wrażenie, że więcej osób oglądało, niż kupowało tego typu produkty.

Jarmark Jakubowy

Tuż przy Katedrze swoje stanowiska miały rozmaite instytucje, które przyciągały najmłodszych swoimi prezentacjami i eksperymentami (m.in. wykorzystaniem energii słonecznej). Dzieciaki, które korzystały z zajęć, wyglądały na zachwycone.

Jarmark Jakubowy

Na Placu Orła Białego rozstawione zostało także średniowieczne miasteczko. Można podpatrzeć, jak kiedyś przygotowywano posiłki albo strzelano z łuku 🙂 Obok, na scenie odbywały się koncerty i prezentacje. Miałam wrażenie, że gdzie człowiek się nie obrócił, tam ciągle działo się coś ciekawego 😀

Na Jarmark z pewnością warto się wybrać. Po to, żeby podziwiać, zachwycać się, smakować i poznawać – nowe produkty, regionalną ofertę z całej Polski i sąsiednich krajów. Taka okazja nie zdarza się zbyt często, więc jeśli nie macie planów na niedzielę, przychodźcie na ul. Św. Jakuba i Plac Orła Białego.

One thought on “I smacznie, i ładnie i… kosztownie :)

  1. Szkoda że nie było wiele rękodzieła – dekoracji dla domu, zabawek, ciekawostek do ozdoby. To zawsze przyciąga uwagę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *