Dzieje się

Kiedy opadnie kurz bitewny….

wybnory samorządowe

Wybory samorządowe Anno Domini 2014 zapamiętam – pewnie jak wielu z Was – na bardzo długo. Dla mnie osobiście – były one szczególne. Niby to już drugi start w moim życiu, ale jakże inne były te wybory od europarlamentarnych. I to pod każdym względem! A skoro kurz bitewny już opadł, przyszedł czas na kilka słów refleksji.

Fot. Sylwia Polachowska [Radio Szczecin]
Fot. Sylwia Polachowska [Radio Szczecin]

Jaka była ta kampania wyborcza? Ciekawa, pouczająca, czasem wyczerpująca, ale najczęściej – uskrzydlająca! Przy wiosennych wyborach do PE postawiłam w dużej mierze na reklamę zewnętrzną. Były 3 filmy na Youtube, profesjonalnie nakręcony spot wyborczy, jako jedyna w Szczecinie naklejałam swoją reklamę na tramwajach i autobusach. Teraz – było zupełnie inaczej.

Od czerwca jeździłam po całym województwie z warsztatami dotyczącymi aktywności społecznej. Nie wiązałam tego wprost z kampanią wyborczą, bo ostateczną decyzję o starcie podjęłam dopiero pod koniec wakacji. Co więcej – miejscowości, które odwiedzałam zachęcając do aktywności społecznej nie należą do mojego okręgu wyborczego 😉 Ale że kontakty z ludźmi przynoszą mi wiele radości, swoją aktywność skupiłam właśnie na takich zajęciach. Na prowadzeniu szkoleń, warsztatów, indywidualnych konsultacji. Tematyka takich spotkań zawsze krążyła wokół dwóch tematów – aktywności społecznej (zakładaniu i prowadzeniu organizacji pozarządowych, finansowaniu działań społecznych, inicjatywie lokalnej, budżecie obywatelskim, FIO i wielu innych) oraz pozyskiwaniu i wykorzystywaniu funduszy unijnych. Słowem – tych obszarów, na których znam się najlepiej. Dodatkową zaletą tego swoistego tournee był fakt, że bezpośrednio stykałam się z problemami i możliwościami zachodniopomorskich miast i miasteczek.

Wiele osób pytało mnie przez ostatnie tygodnie: „Jak ci idzie kampania?”. Uśmiechałam się wtedy i mówiłam: „Nie idzie, bo nie mam na nią czasu. Prowadzę przecież te wszystkie konsultacje i warsztaty, przekazuję wiedzę ludziom. Nie mam czasu na rozdawanie ulotek czy gadżetów. To, co robię – pochłania cały mój czas!”

Aż w pewnym momencie przy okazji prowadzonych warsztatów czy spotkań zaczęłam śmiało mówić: „Startuję do Sejmiku. Mam wiedzę. Mam doświadczenie. Pracuję dla ludzi i z ludźmi. Warto na mnie zagłosować”. Od września byłam już stale obecna na spotkaniach oraz szkoleniach w Szczecinie i na terenie powiatu polickiego. Uznałam więc, że skoro podjęłam wyzwanie startu w wyborach, to trzeba te dwie aktywności ze sobą powiązać. Miałam przy tym czyste sumienie, że nie rozdaję wyłącznie „makulaturę” i puste obietnice, ale faktycznie pomagam ludziom! Że robię coś, co zostanie na długi czas po wyborach! Co być może autentycznie zmieni sytuację tych osób, z którymi się zetknęłam.

Many people in line are about to vote

Wybory samorządowe zapamiętam również pod innym względem. W przeciwieństwie do tych wiosennych – w jesiennych wystartowało dużo więcej osób. Zatem i konkurencja była większa, i możliwość przebicia się z własnym komunikatem dużo bardziej utrudniona. Wystartowało też wielu moich znajomych – polityków, społeczników, sąsiadów czy kolegów ze studiów. Każdy miał inny pomysł na siebie i ciekawie było to obserwować. Szczególnie interesujące było patrzenie, jak radzą sobie ci, którzy przy wyborach do Europarlamentów zawsze wiedzieli lepiej, jak prowadzić kampanię. Teraz – sami na własnej skórze dowiedzieli się, jak to jest 😉

Świadomie zdecydowałam się w tej kampanii, żeby nie ozdabiać swoją podobizną z każdego billboardu, muru, latarni czy płotu. Jedynym odstępstwem była reklama na 3 autobusach i 2 tramwajach, która wiosną wydawała się strzałem w 10. Tym razem jednak trudno było znaleźć w Szczecinie autobus, który byłby NIE OKLEJONY! Na taki sam pomysł wpadły niemal wszystkie sztaby wyborcze, więc wydaje mi się, że reklama ta nie miała tak wielkiego znaczenia.

Tym bardziej i mocniej ceniłam sobie spotkania osobiste i rzeczywistą pomoc ludziom. Zdaję sobie sprawę oczywiście, że w ten sposób trudno jest osiągnąć spektakularny sukces, bo w wyborach głosuje mnóstwo ludzi, którzy nie znają osobiście kandydatów i zakreślają na karcie „jedynki” albo na znane z billboardów nazwiska. Ale wyniki wyborów pokazały, że łaska wyborców na pstrym koniu jeździ. Dlatego niektórzy kandydaci, których podobiznę mogliśmy oglądać na każdym niemal kroku, nie osiągnęli oszałamiającego wyniku. Niektórzy znani nie dostali mandatu. Skoro więc reguły nie ma, cieszę się, że pilnowałam skrzętnie swojego limitu wydatków 😛

małpka

Te wybory to też ogromne zamieszanie związane z liczeniem głosów przez Komisje Wyborcze. Ja startowałam do Sejmiku Województwa, co oznaczało konieczność czekania na zliczenie głosów z całego Szczecina i powiatu polickiego. Ostateczne wyniki z tego okręgu poznałam dopiero w czwartek rano. Przeżyłam więc 4 trudne i pełne napięcia dni, w oczekiwaniu na werdykt. Przy okazji pojawiło się mnóstwo komentarzy i prześmiesznych memów na temat PKW. A ja – jak pewnie wielu z Was – poznałam trochę bliżej tryb pracy komisji wyborczych i sposób ustalania wyników. Dowiedziałam się również, jak szybko i łatwo można wprowadzić zamęt populistycznymi hasłami i oskarżeniami o fałszowanie wyborów. Jestem trochę zszokowana tym, jak wielu cynicznych graczy jest wśród polityków i jak wielu ludzi wierzy im bezkrytycznie. Mam taką smutną konstatację, że demokracja nam się trochę psuje…

www.psl.org.pl

No i ostatnia rzecz, która zapadnie mi na długo w pamięć. To nowe doświadczenie związane z pracą kampanijną i osiągnięciem ważnego rezultatu. Ponownie z radością przyjęłam zaproszenie na listę PSL. Świadomie zdecydowałam się na start do Sejmiku w okręgu Szczecin – Police, wiedząc, że dla tej partii to „nieurodzajna ziemia”. Tutaj kandydaci PSL nie zdobywali mandatu – ani do Rady Miasta Szczecina, ani do Sejmiku. Co więcej, w poprzednich wyborach samorządowych udało się wywalczyć 3 mandaty z całego województwa. Dlatego tegoroczne wyniki są niewątpliwym sukcesem i ogromnym powodem do dumy! Wprawdzie nie udało się ponownie wprowadzić radnego do Sejmiku z okręgu nr 1, ale liczba głosów, jakie zdobyliśmy dla tej listy wzrosła o ponad 2,5 tysiąca! Tutaj, na obszarze głównie miejskim, prawie 9 tysięcy ludzi zagłosowało właśnie na naszą listę! Co więcej, w całym województwie PSL uzyskało tak świetny wynik, że łącznie wprowadzi do Sejmiku nie 3, ale aż 7 radnych. To kolosalna zmiana. Widząc taki rezultat jestem przekonana, że wszyscy kandydaci PSL i ich sympatycy świetnie wykonali swoją pracę!

A moje osobiste wyniki? Mandatu nie zdobyłam, ale uzyskałam prawie tysiąc głosów. To dwa razy więcej, niż w wyborach do Europarlamentu – jeśli chodzi o nasz okręg. Jest to też powód do ogromnej dumy i satysfakcji, bo wiem, że głosy na mnie oddawali ci, którzy znają mnie osobiście, którzy zetknęli się ze mną na swojej drodze, którym być może pomogłam w życiu, a także ci, którzy wierzą w moją siłę, energię, wiedzę i doświadczenie. I którzy wiedzą dokładnie, na kogo głosują. Takie zaufanie rodzi ogromne poczucie odpowiedzialność i pokory. Ale też daje mnóstwo siły. Tym bardziej, że przy kampanii wyborczej wspomagało mnie grono niezawodnych przyjaciół, sprzymierzeńców, fantastycznych ludzi, którzy przekazywali innym te nieliczne ulotki, którymi dysponowałam, namawiali swoich bliskich i znajomych do głosowania. Mam dla Was wszystkich, moi kochani, ogrom ciepłych uczuć i wdzięczność, którą mam nadzieję kiedyś okazać w praktyce 🙂

Zamykamy więc teraz etap wyborczy i kontynuujemy to, co do tej pory. Już w niedzielę jadę do Świnoujścia, żeby poprowadzić warsztaty dotyczące nowych zasad podnoszenia kwalifikacji ze środków unijnych (jeśli chcielibyście dowiedzieć się, co nowego zaplanowały PARP i MIiR – serdecznie zapraszam!). We wtorek 25.11 spotykam się z zachodniopomorskimi organizacjami pozarządowymi, żeby dyskutować o współpracy z JST. A potem jadę do Warszawy, żeby w środę 26.11 wziąć udział w konferencji dotyczącej kształcenia ustawicznego. Za to w czwartek 27.11 mamy kolejne posiedzenie Szczecińskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego. A już 05.12 szkolenie dla ekspertów FIO w Warszawie. Będzie się działo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *