Klęska kobiety, sukces królowej

Królowa Maria I Tudor to do dziś niezwykle fascynująca postać historii średniowiecznej Anglii. Jako jedna z niewielu władców i władczyń tego kraju wyraźnie przebiła się do świadomości potomnych i wyryła się w ich pamięci. Nic więc dziwnego, że powstało o niej wiele publikacji, sztuk czy materiałów, upamiętniających jej burzliwe i tragiczne życie. Jedną z takich publikacji jest książka Anny Whitelock „Maria Tudor”, wydana w Polsce przez Państwowy Instytut Wydawniczy.

Annie Whitelock udała się niełatwa sztuka napisania książki popularnonaukowej, którą czyta się niczym niezły romans, kryminał i powieść sensacyjną w jednym. Użyła prostego zabiegu pokazania wydarzeń i charakteru osób biorących w nich udział, przetykając je cytatami z autentycznych dokumentów, listów czy raportów z epoki. Ponieważ bibliografia, z której korzystała, jest bardzo szeroka i w archiwach znajduje się wiele świadectw tamtych czasów (lub zostały ono odpowiednio fachowo opracowane przez naukowców), publikacja Whitelcok przenosi naszą wyobraźnię wprost do XVI-wiecznej Anglii, bez konieczności uciekania się do fikcji literackiej.

„Maria Tudor” to opracowanie pokazujące życie z perspektywy bohaterki, od czasu jej narodzin, poprzez burzliwe losy dzieciństwa, młodości, wreszcie dojrzałego życia skoncentrowanego na walce o tron i ostatecznie dość nieszczęśliwego małżeństwa. Książka stara się rzucić również nieco więcej światła na motywacje królowej Marii, która zapamiętana została jako „Krwawa Mary” ponieważ skazała na śmierć przez spalenie na stosie rzesze rodaków, wyznających anglikanizm, a nie – jak ona sama – katolicyzm. Ale czy naprawdę decyzje te były całkowicie nieracjonalne i nieuzasadnione w tamtym okresie, biorąc pod uwagę życie i doświadczenia królowej Marii? Autorka podsuwa różne argumenty, nie formułując wprost ocen, potępienia czy obrony – rozstrzygnięcie pozostawiając czytelnikom.

W książce autorce udało się również uniknąć stawania po czyjejkolwiek stronie. W obiektywny sposób przedstawia wydarzenia oraz cytuje motywacje poszczególnych aktorów życia Marii Tudor – nie tylko jej samej, ale również jej matki – królowej Katarzyny Aragońskiej, ojca – króla Henryka VIII, siostry – przyszłej królowej Elżbiety I (choć tej poświęca stosunkowo niewiele miejsca), męża – księcia Filipa II Habsburga oraz wielu innych możnych, władców ówczesnego świata, ale również członków jej świty, doradców czy politycznych przeciwników. Tak bogaty obraz sytuacji rozgrywających się na przestrzeni 42 lat życia Marii, córki chcianej, a potem odrzuconej, zagrożonej, zwycięskiej, a następnie pokonanej przez własne ciało i nie do końca zaakceptowanej przez poddanych czy ukochanego męża, z pewnością przykuje uwagę czytelnika.

Anna Whitelock pisze w epilogu:

Pod wieloma względami Maria poniosła klęskę jako kobieta, ale sukces jako królowa. Panowała w pełni królewskiego majestatu i osiągnęła wiele z tego, do czego dążyła. Zasiadła na tronie, wyszła za mąż za swego hiszpańskiego księcia i nawróciła kraj na rzymski katolicyzm. (…) Maria pokonała buntowników i obroniła rządy Tudorów. (…) Była inteligentnym, zręcznym politycznie i stanowczym władcą i dowiodła, że pod wieloma względami jest panią siebie samej.

Jednocześnie Maria nie doczekała się potomka, jej mąż niespecjalnie chętnie i długo przebywał w jej towarzystwie, zaś całe życie zmagała się z piętnem porzuconej i odepchniętej córki królewskiej (przez lata uznawana była za bękarta), z zagrożeniem ze strony rodziny (koronowanej kuzynki Joanny Grey, którą potem skazała na śmierć; przyrodniej siostry Elżbiety czy kuzynki Marii Stuart – kolejnych, potencjalnych pretendentek do angielskiego tronu). Nie urodziła dziecka pomimo dwóch urojonych ciąż i umierała ze świadomością, że jej praca w nawracaniu kraju na katolicyzm i odsunięcia Elżbiety od tronu królewskiego pójdzie na marne. Dlatego jako królowa z pewnością żyła zwycięska, ale jako kobieta – umierała przegrana. Żeby w pełni zrozumieć jej życie i motywacje, z pewnością warto sięgnąć po biografię autorstwa Anny Whitelock.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Post

Dramat hrabiny

Długo nosiłam się z zamiarem sięgnięcia po klasykę autorstwa Józefa Ignacego Kraszewskiego. Chodzi oczywiście o wydaną po raz pierwszy w 1873 r. powieść „Hrabina Kosel”. Wydawało mi się, że powieść

Kobiety na ścieżce wojennej

Historia średniowiecznej Anglii od wielu lat stanowi nieustanny przedmiot zainteresowania pisarzy, twórców filmów i seriali. Nic w tym dziwnego, bowiem historia konfliktów rodowych pomiędzy królami, książętami, hrabiami czy rozmaitymi pretendentami

Zapomniana Małgorzata

Ta recenzja będzie o Małgorzacie. Nie, nie tej od Mistrza. Ale równie ważnej postaci, choć w pełni historycznej. O Małgorzacie Tudor i współcześnie jej żyjącym Katarzynie Aragońskiej i Marii Tudor.