Koronawirus – dzień 22 – 23 Zakupy i mandaty

Podobno Google wie, gdzie chodzimy po logowaniach naszych telefonów. Zbieranie tej konkretnej informacji podobno miało być rewelacyjnym ułatwieniem w dobie koronawarantanny, gdy do sklepów może wejść maksymalnie po 3 osoby na kasę. Dzięki temu moglibyśmy zobaczyć, jaka jest kolejka do danego sklepu. Sprawdziłam więc dzisiaj – w handlową niedzielę – empirycznie, czy algorytmy działają. Noooo… jednak chyba nie.

Według danych Google, czas oczekiwania do mojego lokalnego Lidla powinna wynosić 5-10 minut. Tuż po 12 ustawiłam się w kolejce do sklepu, do którego na raz może wejść 18 osób. W kolejce DO WEJŚCIA czekałam… 47 minut. W starciu Google – rzeczywistość wynik 0:1.

Nie warto wierzyć we wszystko, co przeczytamy w internecie.

Inna sprawa, że nie spodziewałam się dożycia czasów, w których zastanawiać się będę nie „za co zrobić zakupy”, tylko „kiedy zrobić zakupy, żeby nie stać w kolejce do wejścia do sklepu przez godzinę”…

Z innych ciekawostek koronaświrowania pojawiły się mandaty w Olsztynie za mycie aut na myjni bezdotykowej (a przecież za brudne szyby, lusterka czy rejestrację też można dostać mandat!) oraz 46 mszy świętych w niedzielę palmową w sąsiednim Mierzynie. Ma ksiądz proboszcz rozmach! Szkoda, że policja nie gromadziła się tak chętnie koło kościołów, jak w okolicach wejść do parków…

Zaczynamy wchodzić w takie opary absurdów, że sama nie wiem, co jeszcze musi się wydarzyć, żebyśmy uznali, że czas wrócić do normalności. Media – w ślad za Ministerstwem Zdrowia – epatowały do tej pory liczbą nowych osób chorych i zmarłych, ale o tych, którzy wyzdrowiali jakoś była cisza. A przecież od pierwszych zachorowań minął już ponad miesiąc i duża część z tych osób zaczęła żyć normalnie. Dopiero od dziś – 5 kwietnia – MZ podało, że jest 134 osób zdrowych po COVID-19.

Na dzisiaj w Polsce jest 4102 osoby chore na 38 mln Polaków, a w naszym województwie – 106 przypadków na 1,7 mln mieszkańców. Przyszły tydzień pokaże, czy rząd wprowadzi nam kolejne ograniczenia, czy jednak uzna, że skala zachorowań się wypłaszcza i czas wracać do normalności. W końcu ograniczenia miały obowiązywać do 11 kwietnia, a od 12 – w kościołach będzie można zbierać się nawet w 50-osobowych grupach. Dlaczego więc nie wrócić do szkoły, pracy i na zakupy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Post

Cesarka – konieczność czy wygoda?

Pod koniec grudnia 2019 r. w Głosie Szczecińskim pojawił się dość długi i ciekawy artykuł „Porodówki w Szczecinie podsumowują rok: Bez rekordu w Zdrojach„. Jest to dobrze napisany raport o

Łacina matką języków

Lata temu, w liceum na profilu humanistycznym, mieliśmy okazję uczyć się języka łacińskiego. Obok języka polskiego, niemieckiego i angielskiego dyrekcja do planu lekcji dorzuciła nam bodaj od drugiej klasy dodatkowe

Koronawirus – dzień 20 – 21 Nauka poszła w las (zamknięty)

Końcówka tygodnia przyniosła nam kolejny zaskakujący zakaz związany z koronawirusem. Otóż zamknięto lasy państwowe, a konkretnie – zakazano wstępu do lasów. Bo ludzie chodzą tam na spacery i w efekcie