Dzieje się

Masz głos? Nie zawsze… Czyli znowu o budżecie obywatelskim

3d small people - complicated question

Za nami kolejne spotkanie Zespołu ds. Budżetu Obywatelskiego. Dzisiaj omawialiśmy w zasadzie tylko jeden problem, ale kluczowy dla budżetu obywatelskiego. Czyli: kto może oddawać głos w Szczecińskim Budżecie Obywatelskim 2016?

SBO 2016Gwoli kronikarskiej poprawności winna jestem uzupełnienie informacji o ustaleniach z posiedzenia Zespołu sprzed Świąt Wielkanocnych. Ustaliliśmy wtedy m.in., że nadal będzie obowiązywał formularz, który będzie mógł być składany w formie elektronicznej lub papierowej. Takie wpisanie pomysłu w rubryczki ułatwi weryfikację i porównanie różnych pomysłów – jako głosujący będziemy mieć gwarancję, że autorzy projektu będą wiedzieć, jakie informacje powinni przedstawić. Zmianą w stosunku do głosowania sprzed roku jest to, że formularz, na którym będą składane projekty, nie będzie wymagał poparcia. Tym samym druk nie będzie zawierał rubryki na rekomendacje.

.

Nadal każdy będzie mógł zgłosić propozycję do SBO 2016 i nie będzie ograniczeń w liczbie składanych projektów – jedna osoba będzie mogła zgłosić dowolną ilość przedsięwzięć. Nadal też będzie można składać ten sam wniosek wspólnie (więcej niż jeden autor wniosku). Autorzy wniosków będą mieli możliwość dokonywania korekty swoich projektów i uzupełniania ewentualnych braków do zatwierdzenia ostatecznych list do głosowania. Utrzymaliśmy zasadę, że będzie istniała możliwość konsolidacji projektów podobnych, bądź takich samych za zgodą autorów. Głosowaliśmy też nad kwestiami finansowymi – nie będzie określona minimalna wartość zadania. W ramach wypełnienia formularza autorzy projektów nadal mają mieć obowiązek podawania orientacyjnego kosztu zadania.

 .
Z kolei dzisiaj dyskusja krążyła tylko wokół jednego tematu, który okazał się na tyle wielowątkowy, że momentami było bardzo gorąco na sali sesyjnej Rady Miasta. Zastanawialiśmy się, kto może głosować (i w jakiej formule) w tegorocznym budżecie. Osią dyskusji były przypadki wygranych projektów, które budziły pewne wątpliwości odnośnie faktycznej liczby osób popierających te przedsięwzięcia. W ubiegłym roku na ponad 48 tysięcy głosujących 9 tysięcy osób to były osoby nie zameldowane w Szczecinie. To dość sporo. I na tę grupę trzeba zwrócić szczególną uwagę. Bo w jej ramach mogą znaleźć się aktywni uczniowie i studenci, ale z drugiej strony nie mamy nigdy pewności, czy i ile jest tam „sztucznych PESELi”, czyli osób, które nie głosowały same, ale ich dane osobowe zostały wykorzystane w głosowaniu (czasem może nawet i bez ich wiedzy albo zgody). Tudzież byli to „krewni i znajomi królika” spoza Szczecina, którzy głosowali przez Internet, bo prosił o to ktoś bliski albo znajomy.
 .
Bardzo trudno jest w takiej dyskusji zaproponować zabezpieczenia uczciwego głosowania, a równocześnie „nie wylać dziecka z kąpielą”. Zwracałam dzisiaj m.in. uwagę na ryzyko, gdy przez dodatkowe zabezpieczenia obniżymy ogólną frekwencję i zainteresowanie głosowaniem w BO, a jednocześnie spowodujemy, że niektóre – niekoniecznie ważne dla mieszkańców – projekty przejdą przy małej liczbie głosów.
 .
Ostatecznie głosowaliśmy 3 zagadnienia: kto będzie uprawniony do głosowania, jakie zabezpieczenia (i czy w ogóle) przyjąć i jak będzie przebiegać głosowanie „papierowe”. Ustaliliśmy, że dla wszystkich mieszkańców Szczecina będzie możliwe głosowanie internetowe i papierowe. Głosować w ten sposób będą mogli ci, którzy są tu zameldowani i ukończyli 16 rok życia. Drugą grupą uprawnioną do głosowania będą studenci i uczniowie powyżej 16 roku życia, którzy nie mają tu zameldowania, ale którzy mieszkają i studiują lub uczą się w Szczecinie. Ta grupa jednak będzie mogła głosować wyłącznie „papierowo”, po okazaniu legitymacji. Jest to jedyny wyjątek od „reguły meldunkowej”. Ku mojemu żalowi, a za potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa głosowania wykluczyliśmy z SBO osoby, które w Szczecinie meldunku nie mają, ale tutaj pracują. To przede wszystkim spora część mieszkańców Bezrzecza, których mam „tuż za miedzą”, dosłownie dwie ulice dalej. Dla mnie osobiście to tacy sami mieszkańcy Szczecina, jak i ja. Robimy zakupy w tych samych sklepach, nasze dzieci bawią się na tych samych placach zabaw, spotykamy się razem w szczecińskich autobusach czy tramwajach w drodze do pracy. Jednak w świetle SBO osoby takie nie będą mogły oddać głosu w jesiennym głosowaniu.
 .
Żeby jeszcze bardziej uszczelnić wybory SBO, w przypadku głosowania elektronicznego po wypełnieniu formularza będziemy otrzymywać smsa z kodem, który trzeba będzie wprowadzić do systemu. Dopiero wtedy głos będzie przyjęty. Po co? Żeby uniknąć hurtowego wprowadzania PESELI, które są łatwo dostępne w Internecie. Taka ostrożność, choć chwalebna, wykluczy zapewne część głosujących – osoby bez telefonów komórkowych, starsze, wykluczone cyfrowo.
 .
Zmiany dotyczą również głosowania papierowego – jedna osoba będzie mogła otrzymać tylko jedną kartę do głosowania. Urny będą pilnowane przez wyznaczone, „godne zaufania” osoby (na pewno urzędników z UM, czy ktoś jeszcze dołączy do tego grona – nie wiadomo). Urny nie będą więc pozostawione „samopas”, a owi „cerberzy” będą sprawdzać zgodność danych osobowych na karcie z dokumentem tożsamości (dowodem osobistym, legitymacją itp.). Ale żeby nie ograniczyć mieszkańcom dostępu do urn tylko w godzinach pracy Urzędu, przedstawiciele UM mają zaproponować szereg miejsc, gdzie takie głosowania będą się odbywać. Na pewno będą zorganizowane głosowana na szczecińskich uczelniach, jeśli taka będzie wola samorządów studenckich. Ja zapytałam też o możliwość zgłaszania się do UM przez autorów projektów, którzy będą organizować jakąś akcję promocyjną swojego projektu (np. festyn) – w takich przypadkach ma być możliwość wysłania takiej „zaufanej osoby”, która zbierać będzie karty od głosujących.
 .
Ma być więc szczelniej i bezpieczniej. Czuję przez skórę, że liczba głosujących się zmniejszy. Ale takie wyniki głosowania w przypadku niektórych zwycięskich projektów, gdzie głosowały tłumy, a korzystać będzie niewielu, mogą narobić jeszcze więcej szkody dla idei budżetu obywatelskiego. Wygląda więc na to, że słuszny kurs objął Zespół i przegłosował takie zasady, żeby w tym roku iść „na jakość, a nie na ilość”.
 .
Na koniec spotkania usłyszeliśmy po raz kolejny postulat od jednej z przedstawicielek Szczecińskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego (nazwisk dzisiaj litościwie nie wymienię, ale każdy może sprawdzić w sieci, kto reprezentuje Radę w Zespole 😛 ), która domagała się, aby pierwszeństwo w dyskusji mieli członkowie Zespołu, a nie mieszkańcy nie wybrani do Zespołu – czyli tak zwani „ludzie z ulicy”. Bo wprowadzają w dyskusję chaos, bo Zespół jest przecież najmądrzejszy, bo skoro jesteśmy WYBRANI, to po co słuchać innych. Takie podejście świetnie koresponduje z wypowiedzią innego reprezentanta Rady (którego nazwiska również nie wymienię, ale którego działalność społeczna jest bliska mojej). Pan reprezentant na ostatnim posiedzeniu RDPP 30 marca stwierdził, że błędem było włączenie do Zespołu przedstawicieli mieszkańców, gdyż albowiem radni, urzędnicy i przedstawiciele Rady potrafią sami ustalić zasady budżetu obywatelskiego. Słuchać głosu obywateli nie ma zatem potrzeby. Ot, takie społecznikowskie podejście… :/
 .
Kolejne spotkanie Zespołu za tydzień – tradycyjnie w poniedziałek o 17, w sali sesyjnej Rady Miasta. I tradycyjnie – zapraszam. Jest dwóch przedstawicieli Rady Pożytku, których mieszkańcy mają szansę przegadać. Kto podejmie wyzwanie? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *