MEN szuka pracy

Ministerstwo Edukacji Narodowej z wielką pompą ogłosiło dzisiaj listę 24 zawodów „kluczowych do rozwoju państwa”.

Według komunikatu ze strony MEN:

„Prognoza jest uporządkowanym alfabetycznie wykazem zawodów szkolnictwa branżowego, dla których ze względu na znaczenie dla rozwoju państwa prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na pracowników na krajowym rynku pracy. W prognozie zawarte są też zawody, dla których prognozowane jest istotne i umiarkowane zapotrzebowanie na pracowników na poszczególnych wojewódzkich rynkach pracy. „

Ciekawe… Tyle tylko, że od 2016 roku funkcjonuje również takie narzędzie jak Barometr zawodów, który dla całej Polski oraz wszystkich województw pokazuje regularnie, które zawody są nadwyżkowe (jest więcej pracowników niż dostępnych miejsc pracy zgłaszanych przez pracodawców), deficytowe (czyli takie, w których brakuje pracowników) oraz zrównoważone.

Jak tworzone są oba narzędzia? Według autorów Barometru to badanie ma charakter jakościowy. Na stronie Barometru znajdziemy następujące założenia:

” Barometr zawodów jest badaniem jakościowym. Powstaje osobno dla każdego powiatu w Polsce. Opiera się na opinii ekspertów, którzy na przełomie III i IV kwartału spotykają się i wspólnie analizują sytuację w poszczególnych zawodach.
Uczestnicy badania (pracownicy powiatowych urzędów pracy, prywatnych agencji zatrudnienia oraz innych instytucji zorientowanych w sytuacji na lokalnym rynku pracy) w toku dyskusji udzielają odpowiedzi na następujące pytania:

– Jak zmieni się zapotrzebowanie na pracowników w danym zawodzie w nadchodzącym roku? Czy będzie ono rosnąć, maleć czy pozostanie bez zmian?
– Jak będzie się kształtować relacja między dostępną siłą roboczą a zapotrzebowaniem na pracowników w danym zawodzie? Czy wystąpi deficyt poszukujących pracy czy ich nadwyżka, czy może popyt i podaż zrównoważą się?

Podczas oceny eksperci posiłkują się danymi na temat liczby ofert pracy oraz liczby osób zarejestrowanych w konkretnym zawodzie. Uwzględniają również sytuacje, gdy w danej profesji większość ofert stanowić będą oferty staży.

Jednocześnie,  gromadzone dane statystyczne nie oddają w pełni sytuacji na rynku pracy. Nie dają bowiem odpowiedzi na pytania o to: czy osoba deklarująca umiejętności w konkretnym zawodzie jest w stanie wykonywać pracę na oczekiwanym poziomie, czy warunki oferowane przez lokalnych pracodawców są dla pracowników wystarczająco atrakcyjne lub czy pracodawca jest skłonny taką osobę zatrudnić i jakie są możliwe powody, dla których nie może tego zrobić (np. problem rzeczywistych kwalifikacji, odpowiedniego doświadczenia zawodowego, zbyt wysokich oczekiwań płacowych, itp.).”

Tymczasem MEN o swoim badaniu pisze:

” Prognoza uwzględnia dane Instytutu Badań Edukacyjnych opracowane w szczególności na podstawie statystyki publicznej, danych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Systemu Informacji Oświatowej. Ważną rolę odgrywają również opinie rad sektorowych do spraw kompetencji i Rady Programowej do spraw kompetencji, a także ministrów właściwych dla zawodów szkolnictwa branżowego.”

Trochę mniej precyzyjnie i jasno. Wydaje się, że MEN swoje prognozy chce publikować, żeby promować mocno kształcenie branżowe. Sami zresztą piszą, że „W ramach znowelizowanych przepisów prawa oświatowego, samorządy na 2021 rok otrzymają zwiększoną subwencję oświatową na szkoły kształcące w zawodach, na które prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy, wskazane w prognozie z roku 2020.”

Czy potrzebne są dwa narzędzia, które mają dać jedną odpowiedź uczniowi, jaki zawód wybrać w przyszłości? I tak, i nie. Z jednej strony – od przybytku głowa nie boli. O ile informacje nie będą całkowicie sprzeczne, można brać pod uwagę obie analizy. Z drugiej jednak strony uczeń wybierający kierunek kształcenia zawodowego jest lata przed faktycznym wejściem na rynek pracy. I kiedy już dojdzie do momentu faktycznego szukania zatrudnienia, może okazać się, że w jego branży obrodziło absolwentami i jest już konkurencja, a nie deficyt. Dlatego tak ważne jest, żeby oprócz uczenia konkretnych kwalifikacji zawodowych uczyć też pewnych uniwersalnych umiejętności i przekrojowych kompetencji, które pozwolą być otwartym i elastycznym na rynku pracy.

Specjaliści mówią, że dziś nie powinno się pytać dzieci „kim chcesz zostać w przyszłości”. Poprawne pytanie powinno brzmieć „jakie pięć zawodów chciałbyś/chciałabyś wykonywać w przyszłości”

Odrębną sprawą – całkowicie w kategorii ciekawostek – jest pytanie, dlaczego takich informacji nie publikuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej? Dlaczego sprawami pracy zajmuje się MEN? Bo wychodzi od tematu szkół branżowych? Dobrze byłoby, żeby oba resorty współpracowały ze sobą. Ale póki co mamy konkurencję resortową. Może dlatego, że Ministerstwo Pracy zajmuje się zasadniczo kwestiami 500+, senior+, maluchem+ czy centrami usług społecznych. Czasem coś wspomną o prawie pracy czy urlopach, ale to nie jest realne zajmowanie się tematyką pracy w Polsce. Może czas zmienić nazwę Ministerstwa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *