POWER daje moc

W obecnej perspektywie finansowej, czyli kolejnej unijnej 7-latce, podczas której możemy korzystać ze środków UE, jednym z ciekawych narzędzi  jest Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój. W skrócie POWER, zwany również „pałerem”. Jest on ukierunkowany na wsparcie ludzi w różnych obszarach – medycyny, pracowników i pracodawców, edukacji, opieki społecznej itp. Szuka innowacyjnych rozwiązań i pozwala na współpracę międzynarodową. A ja mam okazję korzystać z ciekawych studiów podyplomowych, finansowanych z POWERa. Bo czy o EFSie można wiedzieć zbyt mało?

Ministerstwo Rozwoju postanowiło uruchomić w Warszawie  roczne studia podyplomowe dla osób związanych zawodowo ze środkami Europejskiego Funduszu Społecznego. Obecnie odbywa się już trzecia – ostatnia edycja studiów. W ich ramach prawie 200 osób ukończy naukę, rozwijając wiedzę i weryfikując ją podczas egzaminów. Dlaczego warto takie studia docenić? Bo są nietypowe – nastawione na ogromną dozę praktyki i prawa. Całość programu oscyluje wokół edukacji, włączenia społecznego i rynku pracy, a więc filarów Europejskiego Funduszu Społecznego. Na pierwszym zjeździe zajmowaliśmy się prawnymi podstawami funkcjonowania szkół i przedszkoli, wymaganiami nadzoru pedagogicznego, czy tematem wspierania uczniów niepełnosprawnych. Wiele czasu poświęciliśmy tematyce pomocy dzieciom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Najciekawszym ćwiczeniem było omówienie potrzeb edukacji jutra, czyli tego jak powinna wyglądać nauka w szkołach i przedszkolach za 2, 5, 10 czy 20 lat. Na drugim z kolei zjeździe zajęliśmy się pracą i zadaniami Powiatowych Urzędów Pracy, profilowaniu osób bezrobotnych, narzędzi wspierania tych, którzy są bez pracy czy omówieniu przyczyn bierności zawodowej Polaków. Z praktycznych aspektów mocno doceniłam twórcze ćwiczenie, które polegało na ocenie, jakich grup nie widzi ustawa o rynku pracy i dlaczego za osoby w trudnej sytuacji uznaje się osoby do 30 roku życia, a wykluczone transportowo już nie.

Przed nami jeszcze 11 takich zjazdów – najbliższy dotyczyć będzie najtrudniejszej w mojej opinii serii zagadnień, czyli włączenia społecznego. Najciekawsze postaram się opisywać szerzej, może kogoś z Was też to zainspiruje do przemyśleń, tak jak mnie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *