Dzieje się

Rowerowe objeżdżanie zasad SBO

SBO 2016

Szczeciński Budżet Obywatelski 2016 nabiera nowego rozpędu. Po tym, jak Zespół ds. SBO wypracował zasady dla tegorocznej edycji Budżetu, a prezydent Krzystek podpisał stosowne akty prawne w tej kwestii, do pracy zabrali się mieszkańcy. Zaczęli przygotowywać i składać projekty, które mają poprawić życie mieszkańców. I szybciutko trafiliśmy na przykro pachnącą bombę rowerową…

Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]

W czym rzecz? Otóż, do SBO zaczęły spływać projekty powiększenia zasięgu Szczecińskiego Roweru Miejskiego. Projekty takie składa Łukasz Kadłubowski, który jest autorem pierwotnego pomysły Roweru Miejskiego. Ale składa je również radny Osiedla Gumieńce, a także Rady Miasta – Michał Wilkocki. No i w czym problem? – zapytacie. Od przybytku przecież głowa nie boli… Otóż w tym przypadku głowa rozbolała, i to mocno. Łukasz bowiem składa projekty zgodnie z zasadami SBO, zaś Michał próbuje je… delikatnie rzecz ujmując obchodzić. Albo objeżdżać, skoro o rowerach mówimy.

W tegorocznej edycji SBO ustaliliśmy zasadę, że nie będzie projektów ogólnomiejskich. W ten sposób więcej pieniędzy trafiło do dzielnic. Po to, żeby robić rzeczy lokalne, które będą wyraźne przyporządkowane do danego obszaru geograficznego i żeby mieszkańcy odczuli taką inwestycję, jako bliższą sobie i swoim potrzebom. W takim duchu projekty przygotował Łukasz Kadłubowski. Dla poszczególnych dzielnic zaproponował nowe stacje Roweru Miejskiego, ale tylko w obrębie geograficznym danej dzielnicy.

Tymczasem Michał Wilkocki przyjął inną taktykę – postanowił zgłosić projekty obejmujące swoim zasięgiem 3 dzielnice. I tak: z pieniędzy Prawobrzeża chce sfinansować 7 stacji w tej dzielnicy oraz 6 stacji w dzielnicy Zachód i Śródmieście (po 3 w każdej). W drugiej złożonej propozycji planuje postawienie 7 stacji w dzielnicy Północ i kolejne 6 – ponownie na Zachodzie i Śródmieściu. Ot, takie specyficzne rozumienie dzielnicy „dominującej”. Kto na tym traci? Mieszkańcy Prawobrzeża i Północy. Za przydzielone im pieniądze sfinansowane będą stacje na Zachodzie i w Śródmieściu. Czy to jest fair?

Zasady SBO są jasne – nie ma projektów ponaddzielnicowych ani ogólnomiejskich. W formularzu zgłoszeniowym dla propozycji SBO zawarliśmy taki zapis:

Zadania mają również charakter dzielnicowy, przez co rozumie się realizację zadania dotyczącego głównie potrzeb mieszkańców jednej dzielnicy Szczecina. W sytuacji jeśli zadanie swoim zasięgiem obejmuje więcej niż obszar jednej dzielnicy o wyborze dzielnicy decyduje autor propozycji zadania.
W zdaniu „w sytuacji jeśli…” chodziło o sytuacje wyjątkowe, kiedy ktoś robi coś np. w konkretnym obszarze, który administracyjnie „przechodzi” z obszaru jednej dzielnicy do drugiej! Nie ma to nic wspólnego z finansowaniem zadań, które spokojnie można by zgłosić w ramach odrębnych projektów!
Łukasz Kadłubowski wysłał dzisiaj do Urzędu Miasta oraz do poszczególnych członków Zespołu pismo, w którym odniósł się do całej sprawy:

Szanowni Państwo,

zwracam się z prośbą o przeanalizowanie projektu „Szczeciński Rower Miejski rozbudowa sieci”. Projekt ten budzi moje wątpliwości, a w szczególności chodzi o fakt umiejscowienia całego projektu na terenie dzielnicy Północ.

„Szczeciński Rower Miejski rozbudowa sieci” zakłada rozbudowę systemu roweru miejskiego o 13 nowych niezależnych ze sobą stacji. Koszt nowej stacji to około 100 tys. złotych i z informacji jakie posiadam nie jest on uzależniony od ilości nowopowstałych stacji.

W obecnej edycji budżetu obywatelskiego składane zadania mają charakter dzielnicowy, przez co rozumie się realizację zadania dotyczącego głównie potrzeb mieszkańców jednej dzielnicy Szczecina. W sytuacji jeśli zadanie swoim zasięgiem obejmuje więcej niż obszar jednej dzielnicy o wyborze dzielnicy decyduje autor propozycji zadania. Ten zapis powinien dotyczyć wyłącznie projektów, które stanowią jeden niepodzielny twór, a nie projektów, które ze względu na swój podzielny charakter i brak połączenia ze sobą mogą być przypisane do zadań na terenie różnych dzielnic.

Propozycja „Szczeciński Rower Miejski rozbudowa sieci” budzi moje wątpliwości i nie chodzi tutaj o poszczególne lokalizacje danych stacji, a przypisanie wszystkich stacji z różnych dzielnic do projektu złożonego na terenie Północy. Rezygnacja przedsięwzięć okołomiejskich miała na celu większe zaktywizowanie małych społeczności osiedlowych. Zgłoszone zadanie dot. rozbudowy na terenie 3 dzielnic (zachód, północ, śródmieście). Stacje roweru miejskiego nie stanowią niepodzielnego tworu, a w przypadku w/w propozycji stanowią wręcz niepołączone, odrębne twory. W związku z powyższym przyporządkowanie całości do jednego zadania (jednej dzielnicy) jest niezasadne, a propozycja powinna być podzielona na 3 odrębne projekty mieszczące się w granicach danych dzielnic.

Proszę o interwencje w tej sprawie i podjęcie działań zmierzających do rozwiązania powyższego problemu.

Łukasz Kadłubowski

Ponieważ spotkanie Zespołu jest jutro (nota bene – jest otwarte dla wszystkich chętnych!), a ja w tym czasie będę w Warszawie, do sprawy odniosłam się również pisemnie. Przesłałam swoje stanowisko mailem do członków Zespołu ds. SBO:

Szanowni Państwo,

Z uwagą przeanalizowałam wskazane w piśmie przypadki zgłoszenia do SBO 2016 projektów rowerowych, przekraczających granice wskazanej w formularzach dzielnicy. Jestem zdania, że takie projekty winny być negatywnie zaopiniowane przez Zespół, a następnie odrzucone z powodów formalnych przez UM/Prezydenta Miasta.

Jednoznacznie stoję na stanowisku, że intencją zlikwidowania w tej edycji SBO możliwości składania projektów ogólnomiejskich była potrzeba i chęć skierowania większej ilości środków na projekty potrzebne dla poszczególnych dzielnic. Projekty te winny integrować mieszkańców w ich „małych ojczyznach” i w związku z tym mieć wyraźne przyporządkowanie geograficzne. Ponadto, w przypadku uzyskania finansowania takiego przedsięwzięcia skierowanie środków przypisanych jednej dzielnicy na infrastrukturę innej dzielnicy jest działaniem krzywdzącym dzielnicę, w ramach której projekt zgłoszono (innymi słowy: za pieniądze z Prawobrzeża sfinansowane zostaną stacje rowerowe w Śródmieściu i na Zachodzie, zaś Prawobrzeże straci możliwość finansowania innych, ciekawych inicjatyw, z których korzystać będą mieszkańcy Prawobrzeża).

Z przykrością konstatuję fakt, iż projekty złożone przez Pana Michała Wilkockiego pt. Szczeciński Rower Miejski Rozbudowa Sieci stoją w sprzeczności zarówno z zasadami ustalonymi przez Zespół o niedofinansowywaniu projektów o charakterze ponaddzielnicowym/ogólnomiejskim, jak i z intencjami, jakie przyświecały członkom Zespołu, którzy przegłosowali taką zasadę.

Przykrość jest tym większa, iż Pan Michał Wilkocki jest członkiem Zespołu ds. SBO i znał doskonale zarówno zasady, jak i motywacje za nimi stojące. Taka próba „obejścia” jednej z kardynalnych zasad SBO jest w mojej opinii niewłaściwa i powinna tym samym zostać zatrzymana na etapie oceny formalnej złożonych propozycji.

Po wysłaniu tego maila odezwał się do mnie Michał, tłumacząc, że na takie zgłoszenie projektu dostał „zielone światło” w Urzędzie Miasta. Argumentował też, że taki sposób zgłaszania projektów dzielnicowych, które miały być realizowane również w innych punktach miasta, praktykowano w ubiegłym roku. Ja jednak nadal uważam, że nie o to w SBO 2016 chodzi. Umówiliśmy się na zasadę finansowania przedsięwzięć w jednej dzielnicy, dając na to określone środki. Obchodzenie tej zasady poprzez wykorzystywanie – jak usłyszałam – „dziury” w zasadach SBO oceniam bardzo negatywnie. Nic bowiem nie stało na przeszkodzie, żeby Michał Wilkocki, podobnie jak Łukasz Kadłubowski, złożył 4 odrębne projekty rowerowe, po jednym na każdą dzielnicę. Nie byłoby niesmaku, ani poczucia lekceważenia reguł. Takie „objeżdżanie rowerem” zasad nie służy idei Budżetu Obywatelskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *