SBO od nowa

Za nami już dwa spotkania Zespołu opiniującego zasady do Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego na rok 2017. Jesteśmy mocno po czasie, bowiem rok temu prace były dużo bardziej zaawansowane. Ale tak jakoś wyszło w szczecińskim magistracie, że powoływanie Zespołu się przeciągnęło i… dopiero teraz rozpoczęliśmy spotkania. Nadzieję daje to, że wiele spraw udaje się rozstrzygać nieco szybciej, jesteśmy bowiem mądrzejsi o doświadczenia z poprzednich edycji SBO. Ale pojawiają się też nowe – rewolucyjne pomysły. O czym warto wiedzieć już teraz?

working togetherPierwsze spotkanie, które odbyło się w czwartek 5 maja, było trochę takim wieczorkiem zapoznawczym. Do Zespołu dołączyli nowi członkowie – zarówno wyłonieni z ramienia Rady Miasta, Szczecińskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego, jak i wylosowani mieszkańcy. Są też osoby, które pracowały przy poprzednich edycjach. Cieszy fakt, że widać duże zaangażowanie po stronie wszystkich członków. Spodziewam się, że ten początkowy entuzjazm i wigor może nieco osłabnąć, kiedy dojdziemy do weryfikacji kart oceny zadań, ale na dziś – przy tak istotnym etapie ustalania reguł – wszyscy bardzo się angażują merytorycznie w prace.

Na pierwszym spotkaniu udało nam się ustalić i przegłosować następujące zasady:

  1. Przywracamy projekty ogólnomiejskie
  2. Część puli będzie przydzielona na projekty ogólnomiejskie, a część podzielona na poszczególne dzielnice

Z tym drugim wątkiem było najwięcej dyskusji. Mogliśmy bowiem przegłosować podział na osiedla. Licząc jednak zgrubnie, że podzielilibyśmy 5 mln zł na 36 osiedli, na każde trafiłoby niecałe 140 tysięcy. Czy za taką kwotę da się zrobić sensowny projekt, który da mieszkańcom poczucie realnej zmiany? Wątpię. I między innymi te obawy podzielili również członkowie Zespołu, którzy zagłosowali nad podziałem na dzielnice.

Pojawiła się przy tej okazji nowa propozycja podziału – na rejony. Podział taki podpatrzył we wrocławskim BO radny PiS – Marek Duklanowski. Zaproponował różne warianty łączenia obszarów Szczecina (np. Krzekowo ze Świerczewem, albo Wielgowo ze Zdunowem). Kłopot w tym, że nie podał żadnych konkretów, jaka byłaby podstawa takiego podziału/łączenia. Kilka osób z Zespołu wyraziło zainteresowanie tym pomysłem. Dwukrotnie w trakcie dyskusji spytałam, kto podjąłby się opracowania zasad dla takiego nowego podziału – niestety chętnych nie było. Ostatecznie zatem, ponieważ nie pojawiły się żadne konkrety (ani nawet deklaracje ich opracowania), a czasu na ustalenie zasad SBO nie ma za wiele, Zespół przegłosował, że rejonów w tym roku nie będzie, zaś SBO podzielony będzie na projekty ogólnomiejskie i dzielnicowe. Temat rejonów nie jest jednak całkowicie zarzucony, bowiem po pierwszym posiedzeniu i dość burzliwej dyskusji na Facebooku na ten temat, pan Duklanowski na drugim spotkaniu Zespołu zadeklarował przedstawienie założeń dla rejonów. Czy są to jednak ogólne tezy i przykłady z Wrocławia, czy konkretne podziały i uzasadnienie dla nich – tego nie wiemy. Nie było bowiem jeszcze czasu na ponowne przedyskutowanie  tematu.

kalendarzDrugie spotkanie Zespołu, które odbyło się 9 maja, było równie ciekawe. Omawialiśmy na nim propozycje definicji, m.in. tego, czym jest projekt inwestycyjny. Zwróciłam uwagę na to, że w definicji pojawiło się określenie „modernizacja”, tymczasem termin taki nie istnieje w polskim prawie budowlanym i potem mogą być problemy z doprecyzowaniem zakresu robót w danym projekcie oraz jego realizacją. Dość powiedzieć, że Zespół przegłosował pozostawienie takiego zapisu, zakładając, że wszystko się ułoży.

Kolejnym tematem była możliwość zakupywania wyposażenia. Z jednej strony w poprzedniej edycji mieliśmy projekt zakupu np. książek do biblioteki miejskiej. Zatem wyposażenie byłoby dostępne dla wszystkich mieszkańców. Z drugiej jednak strony były też propozycje tzw. projektów szkolnych i przedszkolnych, gdzie wnioskodawcy chcieli zakupić wyposażenie, które nie byłoby ogólnodostępne, a zasięg ich odbiorców byłby mocno zawężony. Ostatecznie, przegłosowaliśmy możliwość zakupu wyposażenia, z zastrzeżeniem, że wyposażenie będzie jednak dostępne dla wszystkich mieszkańców.

Ciekawszą kwestią było określenie wymogów lokalizacyjnych. Propozycja Miasta brzmiała:

Zadanie, które wymaga ustanowienia trwałej lokalizacji na określonym terenie musi być zlokalizowane na nieruchomości stanowiącej własność Gminy Miasto Szczecin.

Kłopot w tym, że w zeszłym roku wybrany został projekt przebudowy skrzyżowania na Prawobrzeżu, którego część przebiega przez tereny PKP. I co? Jeśli wprowadzilibyśmy tę zasadę, projekt taki musiałby zostać odrzucony. Z drugiej strony, założenie jest takie, że budżet obywatelski dotyczy jednak terenów miejskich, a nie prywatnych lub będących we władztwie innych podmiotów. Kompromisem było przyjęcie zaproponowane zapisu, ale przy połączeniu z założeniem, że jeśli teren nie będzie należeć do miasta, to projekt może być realizowany po uzyskaniu zgody podmiotu trzeciego. Uzgodnienia powinno wziąć na siebie jednak Miasto, a nie wnioskodawca. Pytanie, czy to będzie odciążenie wnioskodawców, czy furtka dla urzędników, żeby profilaktycznie odrzucać projekty? Wszak w zeszłym roku mieliśmy już festiwal uzasadnień w kartach: „opinia negatywna, bo teren nie należy w całości do GMS”. Jak będzie, czas pokaże, blog opisze 😉

Omawialiśmy też zaproponowane zakazy. Pierwszy z poruszonych dotyczył wyłączenia projektów, które:

po realizacji generowałyby koszty utrzymania niewspółmiernie wysokie w stosunku do wartości jednostkowej zgłoszonego zadania

Zakaz taki decyzją Zespołu został wykreślony. Zapis o „niewspółmiernie wysokich kosztach utrzymania jest tak niejasny, że mógłby przysporzyć więcej kłopotów, niż korzyści. A zasady SBO mają być jasne i transparentne.

3d board meetingRozmawialiśmy też tym, aby nie dopuszczać projektów, które wymagają współpracy z podmiotami zewnętrznymi, jeśli podmioty te nie przedstawiły pisemnej zgody na powstanie na ich terenie zadania inwestycyjnego i nie wyraziły woli ich utrzymania. Tu znów kłania się przykład przebudowy ulicy, przez fragment której przebiega np. teren prywatny lub teren PKP (tudzież innego podmiotu). Co do zasady, ciężar uzyskania zgody biorą na siebie urzędnicy miejscy. Jak skutecznie, efektywnie i chętnie – okaże się w praktyce. Obym była złym prorokiem, bo zakaz przeszedł.

Na koniec rozmawialiśmy o jeszcze jednej istotnej kwestii – zakazie wprowadzania pod głosowanie projektów, które stoją w sprzeczności z obowiązującymi w mieście planami, programami i strategiami, w szczególności – miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Zapis z jednej strony ważny, żeby nie powodować sytuacji, gdy w jednym roku realizowana jest jakaś inwestycja (patrz: ścieżki rowerowe), a w następnym ktoś zgłasza projekt, żeby je zlikwidować. I chęć uchronienia się przed taką niekonsekwencją jestem w stanie zrozumieć. Ale z drugiej strony – mamy przykład zwycięskiego projektu zmian na Alei Kwiatowej, na której zaczęło się coś dziać (a na pewno przybyło trochę kwiatów) dopiero po tym, jak mieszkańcy przegłosowali projekt w Budżecie Obywatelskim. Choć tenże projekt nie był zgodny z planem zagospodarowania. Powiedzmy sobie wprost – żaden plan, żadna strategia, czy program nie są święte i mogą zostać zmienione. Wiele planów zagospodarowania przestrzennego jest modyfikowanych na potrzeby Miasta i jego mieszkańców. Tymczasem przy takim zakazie urzędnicy opiniujący projekt z SBO mogą łatwo odrzucić ciekawe inicjatywy jeszcze zanim w ogóle podejmiemy dyskusję o zasadności zmiany jakiegoś przepisu prawa lokalnego.
Ostatecznie, zakaz taki został wprowadzony do SBO, ale z zastrzeżeniem, że jeśli opinia urzędników będzie negatywna, to Zespół pochyli się nad takim projektem i może go przepuści. Osobiście byłam przeciwna takiemu rozwiązaniu, bo po pierwsze primo, reguły SBO powinny być jasne i równe dla wszystkich, a nie wprowadzać praktykę, podczas której dla jednych przymkniemy oko na niezgodność z planami, a dla drugich już nie. A po drugie primo, nie podoba mi się podejście, w którym z góry ustalamy zasady i już na dzień dobry mówimy sobie: ale wicie, rozumicie, nie będziemy ich zawsze przestrzegać. Niestety Zespół zakaz przegłosował i kolejny rok będziemy kłócić się i arbitralnie osądzać, kto przechodzi do głosowania, a kto nie. Można powiedzieć, że to elastyczne podejście, ale można też powiedzieć, że to będzie niestety rodzić nierówne traktowanie wnioskodawców. Pożyjemy, zobaczymy.

Kolejne spotkanie Zespołu w poniedziałek, 16 maja, o godzinie 17. Ja niestety nie będę mogła w nim uczestniczyć, ponieważ będę w Warszawie, ale jak tylko dostanę protokół z ustaleniami, wszystko opiszę i opublikuję.

 

8 Comments

  • „Powiedzmy sobie wprost – żaden plan, żadna strategia, czy program nie są święte i nie mogą zostać zmienione.” -> tu chyba pomyłka i jedno „nie” zbędne?

  • „Jesteśmy mocno po czasie, bowiem rok temu prace były dużo bardziej zaawansowane.” tu też chyba pomyłka :)? Rok temu 4 maja Zespół zakończył prace nad regulaminem, a w tym roku dopiero 5 maja je rozpoczął.

    Nie wiem, czy tylko to moje wrażenie, ale dostrzegam w tych spotkaniach zdecydowanie zbyt duży wpływ na kształt SBO ze strony urzędu. Niby oficjalnie „urząd niczego nie chce narzucać”, ale swoim czy to autorytetem, czy komentarzami, czy też narzuconym schematem prac poprzez przygotowany przez niego dokument z tezami, zakazami, nakazami – barzuca własny punkt widzenia.

    Neutralny urząd nie powinien formułować niczego, co nie wynikałoby z przepisów prawa. Prawo np. nie zabrania aby gmina mogła realizować zadania publiczne na gruntach do niej nienależących. Dlaczego wiec urząd wymyśla sobie że koniecznie musi to być grunt miejski?

    Nie tak powinno się to odbywać. Jeśli już chciałby coś sugerować, to łagodniej np tak .: na jakich gruntach w ramach SBO mogłyby być realizowane zadania. Na miejskich, publicznych, czy zarówno na jednych jak i drugich? A jak jest? Tak: „Zadanie, które wymaga ustanowienia trwałej lokalizacji na określonym terenie musi być zlokalizowane na nieruchomości stanowiącej własność Gminy Miasto Szczecin.” bez wyjaśnienia, czy to tylko widzimisię urzędu, czy ograniczenia obowiązującego prawa (wiemy niestety, że to pierwsze).

  • Czy mógłbym prosić o informację, czy na ostatnim posiedzeniu Zespołu ds. sbo członkowie tego Zespołu otrzymali od UM projekt uchwały w sprawie wprowadzenia zasad i trybu przeprowadzenia na terenie Miasta Szczecin konsultacji społecznych dotyczących sbo oraz czy była to forma elektroniczna czy drukowana?

    Nie miałem czasu przesłuchać dokładnie nagrań, ale miałem wrażenie, że niektórzy członowe Zespołu byli dość dobrze przygotowani do omówienia projektu UM i wnioskuję z tego, że te materiały w jakiejś formie otrzymali.

    • admin_dorota

      (03/06/2016 - 09:11)

      Dzień dobry,
      Tak, członkowie zespołu dostali propozycję mailem i omawiali ją na posiedzeniu. Czekam teraz na jej przesłanie po korektach wynikających z dyskusji i będę chciała ją udostępnić.

      • Dziękuję za odpowiedź.

        Wynika z tego niestety, że UM wykluczył osoby nienależące do zespołu z zapoznania się z tym projektem wcześniej, w takich samych warunkach i na takich samych prawach, jak członkowie Zespołu pomimo, że wszystkie one były zapisane do wymaganego przez UM newslettera.

        UM dokonał tym samym nieuzasadnionego wyłączenia zasady jawności pozbawiając możliwości zapoznania się pozostałych mieszkańców z ważnym dokumentem projektu uchwały przed rozpoczęciem nad nim dyskusji przez UM i Zespól ds. sbo, bezpodstawnie różnicując, dyskryminując i ograniczając uczestnictwo tych mieszkańców w podejmowaniu decyzji w sprawach publicznych, do których przecież zostali przez UM zaproszeni (nawet i bez tego zaproszenia mieszkańcy z godnie z prawem mają prawo uczestniczyć w tych spotkaniach oraz zabierać w nich głos).

        Nie rozumiem czym kieruje się UM, skoro tyle razy padały z jego strony słowa o jawności i otwartości. Uniemożliwienie zapoznania się mieszkańców z omawianymi materiałami, uniemożliwiło im ich przeanalizowanie, przygotowanie swojego stanowiska i zabranie głosu na posiedzeniu Zespołu. Wygląda na to, że mają oni się tylko biernie temu przyglądać.

        Czy w związku z tym, mógłbym prosić o przekazanie przesłanego przez UM maila z materiałami omawianymi na ostatnim posiedzeniu Zespołu?

        • admin_dorota

          (03/06/2016 - 13:37)

          Oczywiście, dziś lub najpóźniej jutro pojawi się on na blogu 🙂

          • Dziękuję bardzo 🙂

            UM we wtorek pewnie usprawiedliwi, się że nie musi wszystkiego ujawniać, bo każdy ma prawo napisać wniosek o dostęp do informacji publicznej i czekać na odpowiedź 14 dni. Czyli gdy wszystkie decyzje już zapadną :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *