Smaczne urodziny

Od kilku lat co roku zastanawiamy się, gdzie urządzać urodziny Weronice. Od kiedy skończyła się łatwa epoka imprez na salach zabaw, organizacja urodzin wymaga od nas coraz większej pomysłowości i organizacyjnej ekwilibrystyki. W tym roku daliśmy się namówić córce kolejny raz na imprezę i… szczęśliwie trafiliśmy do Piekarzy. Miejsce wprost idealne do imprezy zarówno dla kilku- jak i kilkunastolatków!

Każde miejsce, gdzie można się lekko ubrudzić, wyszaleć i nauczyć czegoś nietypowego, a przy okazji popracować rękoma wydaje się być bardzo atrakcyjne dla dzieci i „wczesnej młodzieży”. Dlatego oferta organizacji urodzin „U Piekarzy” jest bardzo ciekawa. Piekarnia ta mieści się na szczecińskim Niebuszewie, przy ul. Niemierzyńskiej 6. Na co dzień funkcjonuje jako normalna piekarnia/cukiernia, zapraszająca swojskim sloganem „Cho na ciacho”. Jeszcze przed pierwszym telefonem w sprawie urodzin dokładnie prześledziłam stronę internetową Piekarzy i ich profil na Facebooku. Urzekła mnie bardzo swojska i bezpretensjonalna atmosfera, świetny kontakt z klientami i mnóstwo pozytywnych opinii dotyczących jakości ich wypieków. Osobą do kontaktu w sprawie urodzin była Pani Kamila – pozytywnie zakręcona osoba, która – jak sama pisze – czasem nie ogarnia, ale to tylko pozory. Im bliżej urodzin, tym bardziej konkretne stawały się nasze ustalenia i możliwości zabawy. Pani Kamila zaproponowała, żeby nasza urodzinowa grupa upiekła pizzerinki i przygotowała babeczki. Przysłała spersonalizowane zaproszenie do wydrukowania i zgodziła się również, żeby Weronika sama pokolorowała swój tort.

W dzień imprezy urodzinowej pojawiliśmy się „U Piekarzy” pół godziny wcześniej, przywitani przez dwóch sympatycznych panów, którzy przygotowywali składniki do imprezy. Pan Tomek, główny opiekun naszej grupy, przygotował solenizantce tutki z kolorowymi żelami, a Weronika z pomocą swojej koleżanki Wiktorii pokolorowała narysowany wcześniej wzór jednorożca. Po zebraniu wszystkich gości pan Tomek ustalił zasady zabawy i zaprosił dzieci do piecowni. Tam pokazał maszyny do wyrabiania ciasta, odpytał z matematyki i zaprezentował działanie odrestaurowanej, niemieckiej presy do dzielenia ciasta drożdżowego. Każdy uczestnik dostał swoją porcję drożdżowej kulki, którą musiał wykulać, a potem odpowiednią techniką rozwałkować. Przy okazji pan Tomek przemycał dobre rady dotyczące pracy z ciastem drożdżowym, których sama słuchałam z zaciekawieniem. Po rozwałkowaniu, dzieciaki dostały miski i tacki ze składnikami do pizzy – przepysznym sosem pomidorowym, szynką, pieczarkami, kukurydzą, ananasem i serem żółtym (pamiętajcie, że ser kładzie się na sam wierzch pizzy!). Przygotowane pizze powędrowały do piecowni do garowania i pieczenia, a na stół wjechały foremki do babeczek i rękawy cukiernicze. Z gotowania przeszliśmy płynnie do cukiernictwa.

Każdy uczestnik z pomocą pana Tomka wypełnił babeczki świeżo przygotowanym kremem budyniowym oraz dżemem. Za pomocą dropsów z czekolady, owoców kandyzowanych i posypek każda babeczka nabrała innego kształtu i charakteru. Po ich udekorowaniu na stół wjechały upieczone cieplutkie i chrupiące pizze, które zostały natychmiast pochłonięte. Punktem kulminacyjnym był oczywiście zamówiony u Piekarzy tort – lekki, ze świeżych składników, na wspaniałym biszkopcie, słodkiej i puszystej bitej śmietanie, przełamanej wspaniałą nutą kwaskowatej masy z owoców leśnych. Weronika zdmuchnęła świeczki i jako gospodyni imprezy, po otrzymaniu wskazówek pana Tomka, fachowo podzieliła tort na kawałki i rozdała gościom. Wszyscy pojedli i tak minęły dwie godziny zabawy.

Cenowo – w porównaniu z innymi ofertami urodzin dla takiej grupy wiekowej i takiej liczby dzieci – oferta „U Piekarzy” jest bardzo konkurencyjna. Za grupę do 15 dzieci 2-godzinna zabawa kosztuje 400 zł. Do tego tort, robiony na miejscu, na świeżo, jeden z najlepszych jakie jadłam w tym mieście. I również bardzo atrakcyjny finansowo. Wszystko na miejscu jest przygotowane, nic nie trzeba dokupywać. Po prostu goście przychodzą i świetnie się bawią. Obaj panowie piekarze byli przesympatyczni, a pan Tomek miał w sobie pokłady anielskiej cierpliwości i od razu załapał fantastyczny kontakt z dzieciakami. Było smacznie, inspirująco i wesoło. Pani Kamili, panu Tomkowi i całej ekipie Piekarzy mogę tylko pogratulować tak wspaniałego miejsca i podziękować za smaczne urodziny!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *