Dzieje sięPatrzymy w przyszłość

Społeczny czwartek – tam warto być

logo miasta

Szykuje się nam bardzo ciekawy dzień pod względem działalności społecznej. Już w przyszły czwartek, 26 lutego, odbędą się dwa ważne spotkania: posiedzenie Rady Działalności Pożytku Publicznego i spotkanie w sprawie kolejnej edycji Budżetu Obywatelskiego. Chcę Was przekonać, że na oba posiedzenia warto przyjść.

foto: www.szczecin.blogx.pl
foto: www.szczecin.blogx.pl

Wygląda na to, że posiedzenie Szczecińskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego odbędzie się już z nowymi członkami ze strony Rady Miasta (wszak w listopadzie mocno zmienił nam się skład RM). Jestem bardzo ciekawa, jakie pomysły i postrzeganie roli RDPP będą mieć nowi członkowie. Póki co, jestem bardzo optymistycznie nastawiona do zmian, bo aktywność poprzednich radnych była… kontrowersyjna. Może „nowa krew” oznaczać będzie również „nową jakość”?

Na posiedzeniu Rady, zgodnie z zaproponowanym porządkiem spotkania, zajmować się będziemy m.in. następującymi kwestiami:

1. Wytypowanie 3 nowych przedstawicieli SRDPP do prac w Kapitule przyznającej certyfikaty miejsca przyjaznego rodzinie (w ramach programu „Szczecin przyjazny rodzinie”)

2. Udziałem przedstawicieli SRDPP w pracach Zespołu ds. opracowania zasad funkcjonowania i wdrożenia Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego na 2016 rok

3. Zmianą godzin posiedzeń komisji konkursowych, opiniujących oferty w ramach otwartych konkursów ofert.

Ten ostatni punkt zaproponowany został przeze mnie kilka miesięcy temu, kiedy ogłoszono nabór do komisji. Praca w komisjach jest całkowicie społeczna, a jej członkowie dysponują całkiem sporą pulą środków dla organizacji pozarządowych. Dlatego tak niezwykle ważne jest, aby o podziale środków decydowano w sposób obiektywny, niezależny i w jak najszerszym gronie specjalistów. Tymczasem, posiedzenia komisji odbywają się… w godzinach pracy Urzędu Miasta, w trybie wspólnych spotkań i dyskusji, komu przyznać środki. Kiedy ruszył nabór, kilka osób z mojego otoczenia (społeczników, specjalistów z różnych branż) słusznie podniosło problem przede wszystkim godzin posiedzeń. Nie każdy jest „społecznikiem z zawodu”, który na takie posiedzenie może udać się w godzinach pracy. Część osób na aktywność społeczną poświęca czas wolny – popołudnia, wieczory, weekendy. Organizowanie posiedzeń takich komisji w godzinach 8-15 wyklucza zatem tych potencjalnych kandydatów do składu komisji.

Odrębną kwestią jest sposób oceny. Od wielu lat mam przyjemność i zaszczyt zasiadać w przeróżnych gremiach konkursowych, pracując na rzecz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej czy innych instytucji. Oceniam wnioski o dofinansowanie i praca ta odbywa się zawsze w całkowitej poufności. Nigdy nie wiem, kto jest drugim oceniającym, nie wiem jak projekty oceniają inni. Liczy się indywidualna wiedza, doświadczenie i ostatecznie – osąd według określonych, sprecyzowanych wcześniej i znanych oferentowi/wnioskodawcy kryteriów. W przypadku konkursów organizowanych przez nasz UM nie zawsze tak to wygląda. Dyskutowaliśmy o tym bardzo intensywnie w listopadzie ubiegłego roku. Zacytuję tu fragment protokołu z posiedzenia Rady z 27 listopada 2014 r.

Pani Korczyńska zaproponowała, aby godziny posiedzeń komisji konkursowych zostały przeniesione na godziny popołudniowe, tak aby przedstawiciele NGO-sów nie musieli w nich uczestniczyć kosztem swojej pracy. Dyrektor wyjaśnił, że członkowie komisji konkursowych nie są w żaden oficjalny sposób powoływani, a Biuro nie przygotowuje żadnych formalnych aktów powołania. Po prostu powstaje alfabetyczna lista osób, które wyraziły swój akces do pracy w komisjach konkursowych i jak zaleca ustawodawca po 2 osoby według listy są powoływane do składu każdej komisji. Trzeba przyznać, że praca jest trudna i może budzić wątpliwości w których godzinach komisje powinny się odbywać. Problem dotyczy wszystkich urzędów w Polsce i jest związany z wolą pracodawcy. W przypadku tych komisji, które obradują są komisje zarówno krótkie trwające 1-2 godzin (gdy wpływa niewielka liczba ofert i konkurs można szybko rozstrzygnąć), ale i takie komisje, które trwają po 2-3 dni (dziennie po 2 lub 3 godziny). Wówczas udział w takiej komisji zaczyna być problemem zarówno ze strony przedstawicieli organizacji pozarządowych, jak również pracowników samego Urzędu (ograniczenie pracy nadliczbowej przez Kodeks Pracy). Pojawia się zatem problem jak zarządzać personelem, aby mógł on być obecny w czasie godzin popołudniowych na komisjach z przedstawicielami organizacji pozarządowych. Mając na uwadze powyższe, póki co nie ma zgody Urzędu na to aby te prace odbywały się popołudniu, bo wiązało by się to z bardzo duża liczbą nadgodzin dla pracowników Urzędu, którzy musieliby odbierać nadgodziny w ramach regularnych godzin pracy.

Pani Dorota Korczyńska zapytała, czy komisje konkursowe nie mogłyby się odbywać w formie zdalnej oceny ofert. Pan Paweł Szczyrski wyjaśnił, że teoretycznie mogłyby się tak odbywać, niemniej jednak takie rozwiązanie nastręczałoby sporych trudności. Wszystkie oferty złożone na konkurs musiałyby zostać zeskanowane (wraz z załącznikami), a następnie rozesłane uczestnikom komisji. Należałoby także wprowadzić bardzo złożoną i realną procedurę, która dawałaby zupełnie odrębne, niż jest to np. w Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, szanse na zaopiniowanie wniosku przez każdego członka komisji konkursowej. Ponadto i tak członkowie komisji musieliby osobiście przybyć do Urzędu w celu podpisania kart oceny ofert czy protokołów komisji konkursowej. Trudno jednak powiedzieć, czy takie załatwienie sprawy byłoby satysfakcjonujące. Zdalna ocena ofert wiązałaby się z technicznym podejściem do tematu, a nie zawsze da się to w ten sposób załatwić. Niejednokrotnie okazuje się że wśród członków komisji niezbędny jest dialog np. choćby ze względu na wymianę opinii o tym, czy dana organizacja wywiązuje się ze swoich zobowiązań, rzetelnie rozlicza itp., czego zdalnie oceniający ofertę członek komisji może nie wiedzieć, bo wynika to z dyskusji.

W tym miejscu Pani Dorota Korczyńska zaoponowała przeciwko przykładowi przytoczonemu przez Pana Pawła Szczyrskiego, odwołując się do swojego doświadczenia, jako eksperta w FIO. Pani Korczyńska poinformowała, że eksperci w FIO mają absolutny zakaz konsultowania się z innymi członkami i mogą oceniać dany projekt tylko i wyłącznie według oficjalnie przyjętych kryteriów. Wszystkie wnioski eksperci otrzymują drogą elektroniczną w postaci skanów, następnie wypełniają i składają podpisane elektronicznie karty oceny merytorycznej. Ocena ekspertów ma być wypadkową opinii eksperckiej dwóch lub większego grona osób.

Przewodniczący Rady przypomniał, że jednym z ustawowych kryteriów oceny jest sposób rozliczenia poprzednich dotacji jakie organizacja otrzymała, czyli ocena dotychczasowej współpracy. Stanowi to kryterium merytoryczne oceny oferty. Poza tym ustawodawca nakłada na samorządy obowiązek oceny ofert w oparciu o sześć kryteriów. Dodatkowo każdy dysponent środków może wprowadzić jeszcze swoje kryteria i pod ich kątem oceniać złożoną ofertę. Odnosząc się do omawianego trybu, oznacza to całkowite przewartościowanie systemu, który w tej chwili funkcjonuje, co byłoby swego rodzaju rewolucją. Absolutnie nie można tego systemu porównywać do systemu FIO, który jest zorganizowany w zupełnie inny sposób np. wyposażony w bazę ekspertów, która opiniuje wnioski. Ponadto od lat w FIO funkcjonuje generator wniosków, z którego można ściągać oferty i każdy ekspert ma do nich dostęp, w związku z czym złożone oferty nie muszą już być skanowane przez pracowników Ministerstwa.

Pani Dorota Korczyńska przywołała przykład innego rozwiązania np. z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, gdzie to wnioskodawcy składali wnioski w wersji elektronicznej w postaci skanu i nie stanowiło to dla nich problemu. W ocenie Pani Korczyńskiej argument, że nie da się tego zrobić jest trudny do przyjęcia, i warto podjąć kroki w celu zmiany systemu.

Generalnie, podejście urzędników jest póki co takie, że się… nie da. Ale ja wierzę, że się da, bo chyba istotne jest, jak wydawane są nasze – płynące z podatków – pieniądze, kto je dostaje, za co i na co przeznacza, prawda? A dla tych, którzy dotacji nie dostali – ważna jest informacja zwrotna, dlaczego ich aplikacja została odrzucona, co mają poprawić we wniosku, żeby spróbować kolejny raz. Nie ma nic gorszego w administracji, niż brak przejrzystości. A zmiana godzin posiedzeń takich komisji albo przejście na system oceny zdalnej mógłby – moim zdaniem – przede wszystkim poszerzyć grono oceniających i decydujących o podziale publicznych środków. Nie wiem, jak Wam, ale mi wydaje się, że takie rozmowy za zamkniętymi drzwiami, która organizacja jest fajna, a która nie, która jak się rozlicza (decydowanie o przydziale środków na podstawie dotychczasowej współpracy – jeśli faktycznie jest zapisane w ustawie – jest kuriozalnym kryterium!) lub komu dać, a komu nie – według nie do końca jasnych i dostępnych kryteriów oceny – nie są delikatnie mówiąc najszczęśliwszym rozwiązaniem.

Wracając do czwartkowego posiedzenia RDPP, przypominam, że posiedzenia Rady Działalności są otwarte dla wszystkich mieszkańców. Każdy może się na nich pojawić, opowiedzieć o swoich problemach i wnioskować o pomoc, rozwiązanie jakichś kwestii lub zaproponować ważne społecznie rozwiązanie. Z tej możliwości korzystały już m.in. organizacje mające siedzibę przy ul. Dworcowej, w budynku należącym do zasobów Miasta. Na posiedzeniu udało nam się wstępnie rozwiązać problem stanu budynku, poprzez dyskusję z przedstawicielami Urzędu, którzy przedstawili konkretny harmonogram prac. Również na ostatnim posiedzeniu Rady gościliśmy pana Pawła Szkaplewicza z Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii, który podniósł temat popularyzacji nauki i umiejscowienia tego zagadnienia w strategiach Szczecina (ten temat ma być dalej kontynuowany). Dlatego jeśli macie jakieś problemy, kwestie społeczne, które uważacie za ważne, serdecznie zapraszam Was na spotkanie Rady (to w przyszłym tygodniu i każde kolejne). Spotykamy się w czwartek 26.02.2015 r. o godzinie 15, w sali 418 (wejście od ul. Odrowąża) – Wydział Obsługi Inwestorów i Biznesu Urzędu Miasta Szczecin.

pieniądze

A po posiedzeniu Rady, o godzinie 17 w sali sesyjnej Rady Miasta odbędzie się spotkanie konsultacyjne dotyczące kolejnej edycji Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Urząd Miasta przygotował ankietę ewaluacyjną dotyczącą SBO i szykuje się na dyskusję na temat kolejnych działań. Jeśli macie przekonanie, że Budżet Obywatelski i sposób jego funkcjonowania należy zmienić, koniecznie przyjdźcie na spotkanie, powiedzcie to głośno. Może coś uda się usprawnić, pozmieniać, aby SBO nie budził kontrowersji?

Ostatnia ważna informacja w tym temacie: od środy 18 lutego, do środy 25 lutego można zgłaszać się do prac w Zespole ds. opracowania zasad funkcjonowania i wdrożenia Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego na 2016 r. Nabór dotyczy mieszkańców Szczecina – nie trzeba więc być członkiem żadnej instytucji czy organizacji, żeby do prac Zespołu się włączyć. Jedyne kryterium to wiek: ukończone 18 lat. Jak widać, władze miasta nadal nie dostrzegają siły i potencjału drzemiącego w młodzieży, która w naszym mieście jest bardzo aktywna…

Czym będzie zajmował się zespół? M.in. przygotowaniem:

  1. procedury zgłaszania, weryfikacji i wyboru przez Mieszkańców projektów do realizacji;
  2. kryteriów, jakie powinny spełniać zgłaszane projekty;
  3. harmonogramu Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego na 2016 rok;
  4. sposobu prowadzenia kampanii informacyjno – edukacyjnej, mającej na celu promocję idei budżetu obywatelskiego.

Wszystkie informacje o naborze, wzór formularza zgłoszeniowego znajdziecie na stronie UM (KLIK KLIK). W skład Zespołu może wejść 4 przedstawicieli mieszkańców, więc – wzorem ubiegłego roku – jeśli będzie więcej chętnych, 26 lutego odbędzie się publiczne losowanie kandydatur. Co ważne – nawet jeśli ktoś nie będzie mieć szczęścia w losowaniu, nie oznacza to, że na spotkania Zespołu nie będzie mógł przychodzić i przedstawiać argumentów czy propozycji rozwiązań.

Czwartek czeka! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *