Dzieje sięPatrzymy w przyszłość

Startuję do Parlamentu Europejskiego

Niniejszy tekst dedykuję wszystkim życzliwym osobom, od których otrzymuję niezliczone wyrazy poparcia i wiele ciepłych słów jak również wiele zaangażowanych i mądrych pytań. Chcę odpowiedzieć na trzy, moim zdaniem, najważniejsze: Dlaczego zdecydowałam się kandydować? Dlaczego Parlament Europejski? Dlaczego PSL?

 Dlaczego startuję?

 …bo jestem konsekwentna.

 Od wielu lat działam społecznie i publicznie. Zabieram głos w imieniu rodziców i pracowników oświaty. Łączę różnorodne osoby, różnorodne środowiska  wokół jednej idei. Idei wspólnego działania na rzecz naszych obywatelskich praw, zmiany naszej rzeczywistości. W tym celu staję przed urzędnikami, prezydentami, radnymi. Piszę, dzwonię, lobbuję, tłumaczę, proszę, żądam – zmian, poprawy sytuacji, rozwiązania problemów. Głównie mieszkańców Szczecina, choć nie tylko.

Chcę działać jeszcze efektywniej i wprowadzać własne rozwiązania, kreować rzeczywistość a nie jedynie odnosić się do niej. Moja dotychczasowa aktywność utwierdziła mnie w przekonaniu, że potrafię skutecznie działać a do tego… sprawia mi to ogromną satysfakcję!

Kiedy pojawiła się propozycja, żeby wyjść poza dotychczasowe ramy – bez wahania zdecydowałam się podjąć wyzwanie traktując tę decyzję jako konsekwentny i naturalny kolejny etap mojej aktywności społeczno zawodowej.

EuroParl

Dlaczego Parlament Europejski?

 …bo to moja pasja i praca.

Unia Europejska to nie tylko moje życie zawodowe, ale też moja pasja. Dla mnie Unia Europejska to nie tylko „bogata ciocia”, która daje pieniądze, ale struktura, która pomaga rozwijać nasz region, nasz kraj. I w ramach tej struktury potrzebujemy ludzi, którzy wiedzą o co w tym wszystkim chodzi., którzy wiedzą, gdzie i jak działać.

Z wykształcenia jestem politolożką – specjalizowałam się w tematyce integracji europejskiej. Całe swoje zawodowe życie zajmowałam się też tematyką unijną. Najpierw w Urzędzie Morskim a potem w Wojewódzkim Urzędzie Pracy gdzie zajmowałam się projektami finansowanymi z programu unijnego (POKL), dzięki któremu bezrobotni podnoszą swoje kwalifikacje, szukają nowej pracy albo zakładają firmy, dzięki któremu pracownicy firm mogą się rozwijać, szkolić, a ich pracodawcy lepiej funkcjonować na rynku. Teraz w Urzędzie Marszałkowskim zajmuję się m.in. przygotowaniem warunków do wykorzystania nowej puli unijnych środków dla naszego województwa.

Startując w tych wyborach mam komfort wynikający z połączenia pasji zawodowej, znajomości tematyki UE, doświadczenia i skuteczności w działaniu a także znajomości języków obcych – biegle znam język angielski i niemiecki. Nawet jeśli w samym Parlamencie mówić można w języku ojczystym, to nie oszukujmy się – żeby być skutecznym, lobbować za dobrymi rozwiązaniami, trzeba znać języki, umieć porozumieć się z właściwymi ludźmi.

www.psl.org.pl

Dlaczego PSL?

 …bo dla mnie liczy się skuteczność i działania ponad podziałami.

 Najstarsza polska partia polityczna i chyba najmniej znana. To często niedoceniana siła polityczna. Widać to po sondażach i butnych wypowiedziach polityków różnorodnych partii. A jaka jest rzeczywistość?  Po 1989 r. po prawej stronie sceny politycznej mieliśmy już całą masę partii – znaczna część z nich już nie istnieje, część wchłonęła Akcja Wyborcza Solidarność. Gdzie dzisiaj jest AWS? Jest PiS, Solidarna Polska, Polska Razem i kilka innych, mniejszych tworów. Podobnie w centrum – z AWS w znacznej mierze wywodzi się dziś Platforma Obywatelska, z której działacze też odchodzą, aby tworzyć własne partie i partyjki. Nawet lewicowy SLD nie uniknął podziałów. Bo skąd wziął się LiD, Twój Ruch Janusza Palikota czy Socjaldemokracja Polska?

A PSL? Jako siła polityczna trwa od czasów powojennych. Jego tradycje sięgają jeszcze wcześniej. Czy słyszymy o jakichś rozłamach, rozpadzie tej partii? Nie. PSL często bywa „języczkiem u wagi” w polityce. Było w koalicji 2 razy z SLD, teraz od 7 lat współrządzi z PO. Konsekwentnie robi swoje, rozwiązuje problemy swoich wyborców. Nie grozi „dożynaniem watah”, nie dzieli ludzi na prawdziwych patriotów i „zomowców”. Takie koncyliacyjne podejście ma dla mnie dużą wartość.

Co ważne – mój start z bardzo wysokiego, 3 miejsca na liście świadczy o tym, jak bardzo ta partia docenia ekspertów, fachowców w kwestiach unijnych, aktywistów społecznych. Że nie stawia wyłącznie na działaczy partyjnych,  jako jedyna spośród liczących się obecnie partii nie wystawia też na swoich listach „spadochroniarzy”. Z list PSL startują ludzie, którzy mieszkają w danym okręgu, pracują na jego rzecz. Znają ten region i jego potrzeby – nie z opowieści, ale z praktyki. Nie boją się poddać weryfikacji. Nie są celebrytami, królikami wyciągniętymi z kapelusza na czas wyborów tylko po to, żeby przyciągnąć uwagę. To ciężko pracujący w swoich miastach, miasteczkach i wsiach ludzie, którzy znają potrzeby społeczności, której są częścią. Tak jak ja.

źródło: www.superstary.pl

I jeszcze…. Co z tymi 6-latkami?

Po ogłoszeniu swojego startu przeczytałam wiele uwag i wątpliwości odnośnie tego, że PSL głosowało przeciwko referendum w sprawie 6-latków i odłożeniu obowiązku szkolnego. A ja przecież 2 lata walczyłam z tym pomysłem. Pomijam już kwestię, że dwóch posłów PSL zagłosowało za referendum i włos im z głowy nie spadł 🙂 Ale zgadza się. Walczyłam z pomysłem przyspieszenia edukacji dzieci i nadal walczyć będę! Zawsze uważałam i zdania nie zmieniłam, że to rodzice powinni sami decydować o tym, czy ich dziecko jest gotowe na wcześniejszą naukę. Że to rodzice najlepiej znają możliwości swoich pociech i warunki, jakie oferuje im szkoła. I tak, jak zawsze pomagałam rodzicom na ich prośbę odłożyć obowiązek szkolny w czasie, tak nadal będę to robić!

Decydując się na start z listy PSL nie wstąpiłam do partii. Nie podpisałam cyrografu, że oto odtąd mam głosić  jedyną słuszną prawdę partii, która mnie gości na swych listach. Wręcz przeciwnie, uzyskałam pełne poszanowanie moich poglądów, postaw. I to jest dla mnie niezmiernie istotne, że będę robić nadal to, co uznam za słuszne, za ważne i pomocne dla innych. A do tego będę mieć jeszcze możliwość uświadamiania członkiń i członków PSL w obszarach, które są dla mnie ważne.

Bardzo łatwo jest krytykować rzeczywistość, rządzących i ich decyzje. Niezwykle trudno jest ową rzeczywistość zmieniać. Ja dostałam propozycję, aby nie tylko krytykować ale skorzystać z możliwości realnego wpływu i samodzielnego kreowania naszej rzeczywistości. I postanowiłam podjąć to wyzwanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *