Dzieje sięParlamentarne Pytania, Nieparlamentarne OdpowiedziPatrzymy w przyszłość

Uchodźcy i imigranci – problem czy rozwiązanie?

4Wczoraj brałam udział w debacie zorganizowanej przez Stowarzyszenie Koliber. Temat debaty był ważny społecznie – „Czy Szczecin powinien przyjąć uchodźców i imigrantów”. Oprócz mnie w dyskusji wziął udział również poseł Arkadiusz Litwiński z PO, przewodniczący Rady Miasta Artur Szałabawka z PiS, a także Paweł Szut z partii KORWIN oraz Dawid Wojton z ‚Kukiz15. Dyskusję zaś rozpoczęli z punktu widzenia naukowego dr Faud Jomma oraz Paweł Behrendt, którzy przedstawili ocenę bieżącej sytuacji w Syrii i Syryjczyków w Europie.

Nie będę się rozwodzić nad poglądami poszczególnych uczestników debaty. Możecie pełne relacje przeczytać w mediach, zaś debatę zobaczyć i odsłuchać w Internecie. Przedstawię swoje zdanie, które zdaje się być nieco odosobnione. Wczoraj byłam jedyną osobą wśród zaproszonych, która była za przyjęciem imigrantów i uchodźców. Dlaczego? Nie dla taniego populizmu. Nie dla przypodobania się niektórym środowiskom. Tylko i wyłącznie z powodów merytorycznych.

5W trakcie wczorajszej debaty próbowałam wrócić do jej podstawowego tematu – czy powinniśmy mieć wokół siebie uchodźców i imigrantów. Szeroko pojętych, bez fiksowania się na Syryjczykach czy uchodźcach z Afryki. I na tak postawione pytanie trzeba odpowiedzieć tak. A to z następujących powodów:

  1. Nie musimy się zastanawiać, czy Szczecin powinien przyjmować uchodźców i imigrantów, bowiem oni już tutaj są. W Szczecinie i regionie mamy obecne mniejszości: ukraińskie, rosyjskie, koreańskie, chińskie, wietnamskie, syryjskie i wiele innych. To ludzie, którzy tu żyją, pracują, są cennym nabytkiem i ważną częścią dla naszego rynku pracy. W ubiegłym roku wydano ponad 1700 pozwoleń na pracę dla samych Ukraińców. To legalni pracownicy, wypełniający miejsca pracy, na które nie ma chętnych Polaków. I to ważne uzupełnienie naszej regionalnej gospodarki.
  2. Nasze społeczeństwo się starzeje. Nie mamy zastępowalności pokoleń. W najbliższych latach zabraknie nam pracowników. Również w tak zwanych „białych miejscach pracy”, czyli wspierających seniorów. Dlatego wsparcie osób, które chcą tu zostać i pracować, jest cenne. Dobrze wykształceni i zasymilowani obcokrajowcy mogą nam pomóc, a nie zaszkodzić.

2Czy jesteśmy gotowi na uchodźców? Z analizy danych i procedur prawnych wynika, że nie. Na otrzymanie statusu uchodźcy po przekroczeniu granicy zgodnie z przepisami czeka się – teoretycznie – 6 miesięcy. Praktycznie? Kilka, kilkanaście lat. Do tego czasu nie można zaoferować takim osobom żadnego wsparcia – pracy, edukacji, włączenia społecznego. Czy tak być powinno? Oczywiście, że nie. Jeśli chcemy spokojnej asymilacji, takie programy wdrażające obcokrajowców w nasze życie powinny być dostępne w miarę szybko i sprawnie.

Według danych zebranych przez Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki 10 gmin na 101, które odpowiedziały na pytanie Wojewody, zadeklarowały przyjęcie uchodźców. Może to mało – a może to aż 10% z nich. Zgodzę się też z dr Jommą, że przyznane nam „kwoty” uchodźców w przeliczeniu na gminy stanowią znikome ilości – po kilka osób na gminę. Czy jest więc o kruszyć kopie?

1Ja patrzę na to optymistycznie, bo znam Ukraińców, Syryjczyków, Rosjan. Oni naprawdę nie gryzą. Co więcej – mnóstwo moich znajomych ze studiów jest w związkach z obcokrajowcami. Są to normalne, fantastyczne rodziny i nikt z nich nie boi się „multi-kulti”. We wczorajszej debacie pojawił się również wątek Koranu i niegodnego traktowania kobiet przez islam. Wskazywałam na to, że Biblia i katolicyzm w tej mierze również nie dopieszcza kobiet – dość powiedzieć, że w Kościele Katolickim kobiety do tej pory nie mogą pełnić funkcji zarządczych i decyzyjnych. Są od pomagania, sprzątania, gotowania, rodzenia dzieci i opieki. W czymże zatem różnica? Bo ja nie widzę zbyt wielkiej, tym bardziej że doskonale wiemy, że niemal wszystkie współczesnego świata wywodzą się ze wspólnego pnia.

Myślę, że obawy niektórych osób wynikają w dużej mierze z nieznajomości osób, które mogą do nas trafić. Może też trochę z faktu, że obserwujemy w mediach, jak wielka masa ludzka sunie przez Europę. Potęga tych tłumów może budzić zaniepokojenie. Ale jeśli zostaną oni rozprowadzeni po całej Europie, włączeniu do normalnego życia lokalnej społeczności, nie powinno być źle.

Całą debatę możecie obejrzeć na Youtube. Mam nadzieję, że uznacie ją za interesującą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *