Warszawa da się lubić

Centrum Nauki Kopernik
Centrum Nauki Kopernik

Do stolicy naszego kraju jeżdżę dość często. Zwykle w celach służbowych i muszę przyznać, że bardzo to lubię. Przyzwyczaiłam się już do faktu, że na poranny pociąg InterCity trzeba wstać zaraz po 3 rano (!), bo odjeżdża o 4:47 🙂 Mam w Warszawie swoje ulubione miejsca, do których zaglądam – wiem, gdzie spokojnie nocować, gdzie smacznie i niedrogo zjeść, gdzie miło spędzić czas w oczekiwaniu na pociąg. Dlatego chciałam tę Warszawę pokazać też mojej córeczce, szczególnie że bardzo dobrze przez cały rok się uczyła i ciężko pracowała na treningach. Wymyśliliśmy więc sobie rodzinną wycieczkę do stolicy. Dzisiaj o tym, co w Warszawie koniecznie trzeba odwiedzić, podróżując z kilkuletnim dzieckiem (i panem mężem) 😀

Kopernik i jego atrakcje
Kopernik i jego atrakcje

Pobyt w Warszawie zaplanowaliśmy na 2 dni. Z jednej strony to dość dużo, bo trzeba zorganizować jakiś nocleg i posiłki. Z drugiej strony – 2 dni to absolutne minimum na zwiedzanie. W Warszawie jest kilka stałych punktów, które koniecznie trzeba odwiedzić i te 2 dni wypełnione zostały po brzegi. Zanim jeszcze wyruszyliśmy w drogę, kilka spraw musieliśmy zaplanować z góry. Przede wszystkim: bilety. To chyba najpoważniejsza pozycja w budżecie wycieczki. Dzięki kupieniu biletów z kilkutygodniowym wyprzedzeniem bilety na poranne IC udało nam się kupić za 69 zł za osobę (Weronika jako uczeń bilet ten miała jeszcze tańszy).  😀

Laserowa harfa - na takiej potrafi pięknie zagrać nawet ktoś bez słuchu :D
Laserowa harfa – na takiej potrafi pięknie zagrać nawet ktoś bez słuchu 😀

Druga poważna kwestia to nocleg. Dla trzech osób może to być spory wydatek. Ale – jak się okazało w praktyce – nie zawsze musi. Około 2 miesiące przed planowanym wyjazdem zaczęłam intensywnie poszukiwać miejsca na nocleg i porównywać ceny. Nie chciałam nocować poza ścisłym centrum, ale też zależało mi na względnym komforcie pobytu (wiecie, takie proste sprawy jak łazienka do wyłącznej dyspozycji, może śniadanko, którego sama nie będę musiała przyrządzać 😉 ). Okazało się, że z większością hosteli ulokowanych w centrum Warszawy śmiało konkuruje pod względem cenowym hotel Premiere Classe, należący do grupy Louvre Hotels (to ci od Campanile, Kyriad i Golden Tulip). Za pokój dla 3 osób ze śniadaniem zapłaciliśmy… 207 zł. Zaproponowana cena była nawet o 80 zł niższa od tej, którą hotel oferował na miejscu gościom nie robiącym tak wczesnej rezerwacji. Warto było więc zadzwonić wcześniej i ponegocjować cenę. 😀

Trzecią najważniejszą rzeczą była wcześniejsza rezerwacja wejścia do Centrum Nauki Kopernik, gdzie udawaliśmy się pierwszego dnia. Po zarezerwowaniu i opłaceniu biletów przez Internet zyskaliśmy pewność wejścia, co było niezwykle ważne. Nasłuchałam się wcześnie opowieści znajomych, którzy przyszli tam „z ulicy” i nie dostali biletów, bo zwiedzających danego dnia było zbyt wielu.

Porannym pociągiem dotarliśmy do Warszawy w miarę wcześnie, bo tuż po 10 rano. Można było spokojnie pojechać do Centrum Nauki Kopernik, gdzie od drzwi powitał nas spory tłum chętnych do wejścia. Okazało się, że ogonek porównywalny z tym, jaki czasem widzimy na Arkonce, jest przeznaczony dla tych, którzy kupują bilety na miejscu. Przezorni, tacy jak my, którzy bilety kupili przez Internet, mają osobne kasy, do których żadnych kolejek nie ma i wchodzi się niemal „od ręki”. Gorzej w środku – tłum był nieprawdopodobny. Do każdego eksponatu, zadania, elementu czekało po kilka osób. Na szczęście rotacja była spora i tłum przemieszczał się dość sprawnie. Fajnie było też patrzeć, jak dzieci zerkają po sobie i te, które wykonywały dane zadanie, pozostawiały eksponat, żeby umożliwić zabawę innym. Bez spinania się, bez nerwów, bez grymaszenia. Pewnie dlatego, że wokół było pełno innych, ciekawych miejsc, na które można było przerzucić uwagę.

Wielkie bańki mydlane jako rezultat międzypiętrowej współpracy: ci na dole rozkładają sznurki, ci na górze dmuchają
Wielkie bańki mydlane jako rezultat międzypiętrowej współpracy: ci na dole rozkładają sznurki, ci na górze dmuchają

Na co należy się nastawić jadąc do Kopernika? Na różnorodność i ciekawe, empiryczne doznania. Jest tam część, gdzie można pooglądać mikroorganizmy w ich normalnym kształcie i wielkim powiększeniu (zdjęcie wszy ludzkiej w 20 000 powiększeniu? Proszę bardzo!). Tuż obok znajduje się część przeznaczona na zabawy wodne. Wyścigi drewnianych łódek pokazują dzieciom jak balast i kształt łodzi decyduje o jej prędkości. Można otwierać i zamykać mini tamy, tworzyć kanały i na własne oczy zobaczyć, jak statek płynie pod górę bez silnika. Można kręcić niezliczonymi korbkami i samemu napełniać akwedukty, wykorzystywać dźwignie i poznawać w praktyce prawa fizyki. Można wydmuchać gigantyczne bańki, albo sterować robotami. W innym miejscu odwiedzający mogli zmierzyć się w łamigłówkach logicznych i zabawić się w graczy giełdowych, kupując dla Światowej Organizacji Handlu poszukiwane towary. Weronice bardzo spodobała się laserowa harfa – na której można grać bez strun – i elektryczny bębenek, czyli kółko z prętów, które po uchwyceniu przewodziły prąd przez nasze ciała. W efekcie klepnięcie w rękę drugiej osoby powodowało, że odzywał się dźwięk bębna albo talerzy. No i niech mi ktoś powie, że to nie jest magia?! Dla mnie i Tomka ciekawym doświadczeniem było wypróbowanie przyrządu, który mierzył bicie serca i… sprawdzenie, czy po pocałunku serce zaczyna bić szybciej. Po 10 latach małżeństwa empirycznie sprawdziliśmy, że nadal jest między nami chemia 😀

A co powiecie na zbudowanie drewnianego mostu bez użycia gwoździ i młotka? Albo sprawdzenie, jak różni się postrzeganie przestrzeni w zależności od zastosowanych złudzeń optycznych? Może skusicie się na zabawę w przepychanie kulki po stole za pomocą własnych fal mózgowych? Albo sprawdzenie na własnej skórze, jaką siłę oddziaływania ma 5-stopniowe trzęsienie ziemi? Może zainteresuje Was zmierzenie, z jaką siłą potraficie krzyczeń albo jak wysoko podskoczyć? To tylko kilka przykładów eksperymentów, które możecie zrobić w CN Kopernik. My byliśmy tam aż do zamknięcia, od 11 do 19. 8 godzin zabawy, poznawania zasad biologii, chemii, fizyki, matematyki, fizyki, mechaniki i wielu innych. Czasu nie starczyło na wszystko, bo Planetarium już celowo odpuściliśmy z uwagi na wiek Weroniki. Ale i tam warto zajrzeć z nieco starszym dzieckiem.

Ogrody na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego robią wrażenie
Ogrody na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego robią wrażenie

Ciekawą, choć może mniej znaną atrakcją Warszawy, położoną tuż przy CN Kopernik są ogrody na dachach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. BUW umiejscowiony jest tuż przy budynku Kopernika i warto zajrzeć na samą górę. Nie tylko widoki z wieżyczki są piękne, ale rozwiązania architektoniczne i przyrodnicze są niezwykle ciekawe. W tym dość mocno zabetonowanym miejscu ogrody nie tylko cieszą oko kolorami, ale dają też chwilę wytchnienia dla wszystkich odwiedzających. Gdyby dach naszego Centrum Przełomy nie służył obecnie jako skatepark, chętnie zobaczyłabym takie rozwiązania i u nas…

Sala, w której uchwalono Konstytucję 3 Maja
Sala, w której uchwalono Konstytucję 3 Maja

Drugi dzień zwiedzania Warszawy rozpoczęliśmy ambitnie – od zwiedzenia Zamku Królewskiego. Siedziba ostatnich królów, mimo że prawie cała zbudowana na nowo po wojnie, robi niesamowite wrażenie. Jest monumentalna, pełna przepychu i bogactwa kolorów, materii i dostarcza ogromu wrażeń historycznych. Znalezienie się w sali, w której przyjmowano Konstytucję 3 Maja, albo w sali tronowej, gdzie król przyjmował posłów, podglądanie pomieszczenia, gdzie odbywały się „obiady czwartkowe” zrobiło na nas wielkie wrażenie.

Może komuś zaproszenie na obiady czwartkowe? Podobno jadali przy takim stole...
Może komuś zaproszenie na obiady czwartkowe? Podobno jadali przy takim stole…

Z Zamku poszliśmy w stronę Starówki – odwiedzić Syrenkę, zobaczyć Barbakan i urokliwe uliczki Starego Miasta. A potem wróciliśmy na Plac Zamkowy, żeby sprawdzić, czy król Zygmunt jeszcze nie uciekł z kolumny i powędrowaliśmy pieszo Krakowskim Przedmieściem. Ilość zabytkowych kamienic i pomników zgromadzonych wzdłuż traktu jest fascynująca. Po drodze wystarczyło na chwilę odbić w prawo, żeby zobaczyć Operę, Grób Nieznanego Żołnierza i Park Saski, czyli miejsca, które każdy Polak powinien znać. Wróciliśmy jeszcze na Krakowskie Przedmieście, aby podziwiać Pałac Prezydencki i przysiąść na ławeczkach Chopina, które wygrywają fragmenty jego utworów.

Daj pani orzeszka, czyli oswojone wiewiórki - to, co dzieci lubią najbardziej
Daj pani orzeszka, czyli oswojone wiewiórki – to, co dzieci lubią najbardziej

Nie można pojechać do Warszawy i nie odwiedzić Łazienek, prawda? Tym bardziej, że to nie tylko piękna architektura, ale i wielka atrakcja dla dzieciaków. Po Łazienkach bowiem maszerują majestatycznie pawie, ale i… hasają całkiem oswojone wiewiórki 😀 Same się dopraszają jedzenia, podbiegają do ludzi i bez obaw sprawdzają, co kto ma w zanadrzu. Łazienki to również chwila wytchnienia na fantastycznej trawie przy pomniku Chopina i mnóstwo wrażeń estetycznych dzięki Pałacu na Wodzie oraz przyległych do niego terenach. To miejsca, które koniecznie trzeba zobaczyć, bo tam – nawet wśród tumu turystów – można odpocząć i „naładować baterie”.

Nawet Chopin nie chciał patrzeć na dzikie harce na trawie :D
Nawet Chopin nie chciał patrzeć na dzikie harce na trawie 😀

Pobyt w Warszawie zakończyliśmy odwiedzinami w Pałacu Kultury i Nauki. Ten dar bratniego narodu rosyjskiego faktycznie widać z większość miejsc w Warszawie. Nawet jeśli ten typ architektury nie przypada komuś do gustu i tak warto go zobaczyć z bliska i odczuć jego wielkość.

Nie wiedzieć kiedy, drugiego dnia zwiedzania zeszliśmy 19 kilometrów, zrobił się wieczór i trzeba było wsiadać w pociąg powrotny. Wszyscy byliśmy bardzo zmęczeni, ale też pełni wrażeń. Mimo, że Warszawa jest miastem ogromnym, pełnym wiecznie spieszących się tłumów, czasem pewnej bylejakości i niedbałości, z pewnością na kilka dni zwiedzania ma co zaoferować turystom. I za to – chociażby przez chwilę – Warszawę da się lubić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *