Dzieje się

WOŚP czyli żyj i daj żyć innym

wośp

Już jutro, w niedzielę 11 stycznia odbędzie się kolejny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. I jak co roku – od wielu już lat – przez Internet, różnej maści media i środowiska przewala się burza tzw. hejtu i nienawiści. A ja nieodmiennie, jak co roku, zachodzę w głowę – dlaczego tak się dzieje?

wośp-2015-720x480

Nie będę się rozwodzić nad tym, czy lepszy jest Jurek Owsiak ze swoją Orkiestrą, czy Kościół Katolicki ze swoim Caritasem. Nie zamierzam grzebać w portfelach jednej i drugiej organizacji, zastanawiając się, kto co roku zbiera większe pieniądze. Nie zamierzam weryfikować, czy sprawozdania Caritasu są tak samo szczegółowe i powszechnie dostępne, jak sprawozdania Orkiestry, ani nawet – czy obie organizacje podlegają tym samym przepisom i wymogom odnośnie sprawozdawczości. Nie przejmuję się specjalnie, ile procent pozyskanych środków przeznacza KK na administrację i działania organizacyjne Caritasu i czy to takie same 8%, jakie według MPiPS wydał na administrowanie swoją organizacją Jurek Owsiak. Nie chcę też sprawdzać, czy WOŚP płaci artystom za ich występy w czasie zbiórek, czy pozyskuje ich „gratis”. Nie zamierzam tego wszystkiego robić, bo dla mnie obie te organizacje nie są konkurencyjne. W moim odczuciu ich działania uzupełniają się wzajemnie. Jeśli będę chciała, wrzucę do puszki albo przeleję na konto pieniądze obu tym organizacjom. Obie czynią dobro, dlaczego więc mam wybierać między nimi?

Tymczasem w naszym społeczeństwie i w medialnych przekazach doszliśmy do absurdalnej sytuacji. Dwie organizacje dobroczynne, działające z zasady dla pożytku publicznego, stawiane są sobie w kontrze. A ja pytam: Dlaczego?! Dlaczego musimy wybierać? Dlaczego bycie w drużynie Owsiaka – w oczach przeciwników WOŚP – pozycjonuje nas jako nihilistów, ludzi bez zasad moralnych i tarzających się w błocie woodstokowiczów. I odwrotnie – dlaczego bycie w drużynie Kościoła ma oznaczać z automatu zacofanie, ciemnogród i kłanianie się w pas klerowi? Dla mnie obie opinie są równie absurdalne.

Do idei WOŚP mam stosunek ambiwalentny. Z jeden strony myślę sobie: dlaczego nasze Państwo nie działa tak skutecznie i nie zabezpiecza wszystkich potrzeb związanych z zakupem sprzętu medycznego, że musimy jeszcze robić co roku zrzutę? Ale z drugiej strony – widzę to zaangażowanie wolontariuszy w coroczną organizację Orkiestry, to łączenie ludzi wokół jednej, pozytywnej idei pomocy i serce mi rośnie. Bo to oznacza, że potrafimy ze sobą współpracować, że myślimy (choćby raz do roku) o innych, o tym jak im pomóc. Dlaczego więc ktoś próbuje za wszelką cenę tę pozytywną inicjatywę unurzać w błocie, zdeptać i poróżnić nasze społeczeństwo? Co na tym zyska? Chyba tylko większe spolaryzowanie Polaków i zniechęcenie do idei dobroczynności jako takiej.

Nie zamierzam wyrzucać nikogo z grona znajomych na FB, za to, że nie daje na WOŚP – bo i takie inicjatywy już się na tym portalu pojawiały. Ale przykro mi jest, kiedy czytam przepychankę słowną, ataki i obelgi z jednej, jak i z drugie strony. Kochani, nie zaglądajmy sobie wzajemnie do portfeli! Kto chce, niech daje na WOŚP, kto chce – na Caritas. Albo na PAH. Na TOZ, TVN czy PCK. To wyłącznie nasza PRYWATNA sprawa komu i na co dajemy. Nikt nie ma prawa oceniać nas przez pryzmat naszych wyborów w zakresie dobroczynności! Bo tu nie ma złych wyborów, jest tylko idea pomocy i wspierania tych bardziej potrzebujących. Nie zaglądajmy więc do kieszeni innym, nie zazdrośćmy, nie kłóćmy się o nasze wzajemne wybory. A jeśli działania innych się nam nie podobają, to przynajmniej ich nie krytykujmy. Po prostu: żyjmy, i dajmy żyć innym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *