Zysk mierzony kasą?

Nowe Warpno

Pierwszy dzień lata, a pogoda wybitnie niesprzyjająca aktywności poza domem. My jednak – nie zrażeni deszczem ani wiatrem – wybraliśmy się dzisiaj na Targi Dobrego Klimatu do Nowego Warpna. Czy było warto? I to jak!!! 🙂

Targi Dobrego Klimatu to wydarzenie promujące ekonomię społeczną. Ekonomia ta jest bardzo ważna w naszej dzisiejszej rzeczywistości, gdzie nie każdy odnajduje się w realiach pędzącego kapitalizmu. W efekcie mamy wokół nas duże grono ludzi, którzy nie potrafią znaleźć lub utrzymać pracy w warunkach rynkowych i którym trzeba pomóc. Ta pomoc nie powinna polegać tylko na udzielaniu zasiłków, ale również – a może przede wszystkim – na aktywizacji. Bo zysk z pracy nie mierzy się wyłącznie kasą, którą można zarobić. W ekonomii społecznej ważne jest to, że ludzie w ogóle pracują, że mają zajęcie, dzięki czemu rozwijają się, zmieniają siebie i otoczenie, czują się panami swojego losu. Nawet jeśli czasem trzeba ich trochę „poprowadzić za rękę” – to warto to robić. Bo nie ma nic gorszego, niż dziedziczenie bezrobocia, biedy i bezradności. I mówię tu nie tylko o osobach niepełnosprawnych, ale też starszych, którzy nie znajdują pracy, osobach bez wykształcenia czy z nieaktualnymi kwalifikacjami. Wbrew pozorom, jest ich wokół nas bardzo wiele.

Raz do roku w naszym województwie grupa ludzi, którym takie rozumienie ekonomii jest bliskie sercu, organizuje targi ekonomi społecznej. Od wielu lat dobrym miejscem na to wydarzenie jest Nowe Warpno, gdzie udaje się świetnie aktywizować do tego celu samych mieszkańców, przy aktywnym współudziale władz miasta. W tym roku spotkanie zorganizowali oni pod hasłem „Targi Dobrego Klimatu”. Klimatu dla rozwoju społecznego, solidaryzmu międzyludzkiego i turystyki.

W trakcie Targów wystawiło się kilkadziesiąt podmiotów, głównie przedsiębiorców społecznych – ale nie tylko. Szczeciński Inkubator Kultury zaprosił dzieci i rodziców do nietypowych warsztatów mody i projektowania ozdób „coś z niczego”. Harcerze organizowali ciekawe zadania (m.in. przechodzenie przez sieci rybackie). Lokalne Centrum Rozwoju z Kołobrzegu przygotowało turniej gier ulicznych (kto pamięta jak się grało w kapsle?) 😀 Grupa 4Cooperative zaprosiła wszystkich do kawiarenki i do udziału w grze Coopoly (wersja Monopoly dla spółdzielców – w tej grze wszyscy wygrywają albo przegrywają, więc trzeba grać drużynowo!).

W trakcie Targów dwa wydarzenia przykuwały szczególną uwagę: pokazy mody i projekt Miasto Galeria. Miasto Galeria to idea wciągnięcia mieszkańców do udostępniania przestrzeni (klatek schodowych, podwórek, ścian) do organizowania galerii sztuki. Można było podziwiać fantastyczne zdjęcia, obrazy, rzeźby, biżuterię w zupełnie nietypowych miejscach. A może właśnie typowych? Kto nie chciałby mieć galerii satyry Henryka Sawki na swojej klatce schodowej? Czy sztuka musi zawsze być w muzeach albo specjalnie zaaranżowanych galeriach? Czy nie powinna być na wyciągnięcie ręki, blisko nas? 🙂

Pokaz mody był rewolucyjnie i rewelacyjnie pomyślany. Wzięły w nim udział nie tylko profesjonalne modelki, ale także osoby niepełnosprawne z Warsztatów Terapii Zajęciowej z Polic. Dla podopiecznych WTZ była to z pewnością niezwykła przygoda i duże przeżycie. Dla nas – okazja do podziwiania, jak świetnie poradzili sobie z tak trudnym zadaniem. Słusznie zauważył prowadzący pokaz – na co dzień podziwiamy himalaistów za zdobycie szczytów, sportowców za bicie rekordów. Ale dla osób niepełnosprawnych codzienne aktywności w świecie niekoniecznie dostrzegającym ich istnienie i potrzeby – to właśnie zdobywanie szczytów czy bicie rekordów. Wielki szacunek więc za to, że wzięli udział w pokazie.

Fantastycznym akcentem Targów był koncert zespołu Stary Szmugler. Słucha się ich z ogromną przyjemnością. Uświadomiłam sobie przy okazji, jak bardzo brakuje takiej muzyki w trakcie naszego – chyba najważniejszego – święta: Dni Morza. Kiedyś szanty i zespoły grające taką muzykę były obowiązkowym elementem tej imprezy. Dzisiaj już nikt o nich nie myśli, nie organizuje takich występów. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Póki co, cieszę się, że mogłam ich posłuchać na Przystani Jachtowej w Nowym Warpnie.

Z ręką na sercu muszę przyznać, że bardzo lubię takie wydarzenia, jak Targi Dobrego Klimatu. Nienastawione na komercję, pełne dobrej energii i życzliwości dla ludzi. Bo zbierają się tak osoby, dla których nie jest ważna codzienna pogoń za pieniądzem, ale właśnie: drugi człowiek, jego potrzeby i możliwości. Dlatego gorąco dziękuję wszystkim zaangażowanym w organizację przedsięwzięcia, że udaje im się tworzyć taki właśnie Dobry Klimat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *